Nowy numer 41/2019 Archiwum

Droga, która staje się świadectwem przejdź do galerii

Jak co roku wierni z parafii Wszystkich Świętych w Karniewie ponieśli krzyż w czasie Drogi Krzyżowej.

Tegoroczna Droga Krzyżowa wyruszyła spod ośrodka zdrowia z liczną rzeszą wiernych, ministrantami, młodzieżą, dorosłymi i duchownymi. Krzyż nieśli przedstawiciele poszczególnych stanów: ojcowie, matki, młodzież, dzieci i inne grupy parafialne. Rozważania 14 stacji opierały się na medytacji ze św. Stanisławem Kostką.

- Każdego dnia podejmujemy wyzwanie. Rozpoczynamy nowy dzień, wkraczamy na nową drogę, na której zmagamy się z trudnościami dnia codziennego. Idąc tą kalwaryjską drogą, chcemy dać świadectwo naszej wiary, naszej przynależności do Chrystusa - mówił ks. Jakub Kępczyński, wikariusz w Karniewie.

Jak dodał, na tegorocznej drodze towarzyszy wiernym sam św. Stanisław Kostka, który idąc za głosem serca, realizował Boże powołanie.

- On sam szedł tą drogą, którą wyznaczała mu Maryja, bo Ją szczególnie ukochał. Zasłuchani w rozważaniach, które nadzwyczajnie ukazują, że zasadniczym przedmiotem modlitw młodego Stanisława była właśnie Męka Pańska, przeanalizujmy sobie naszą drogę. Idąc tą drogą postawmy sobie dziś pytanie: Co powinienem czynić? Jaką wskażesz mi drogę św. Stanisławie? – pytał ks. Kępczyński.

Przy stacji V modlono się słowami: "Stwórca przyjmuje pomoc stworzenia. Bóg nie odrzuca współpracy człowieka. Szymon z Cyreny bierze na swoje barki ciężar krzyża Jezusa. Spotkanie słabości i mocy. Spotkanie wolności i niewoli. Myśli i uczucia Stanisława były jego własne nawet wtedy, gdy był zależny od pouczeń innych. Nie zachowywał się biernie wobec napotkanych problemów, przeciwnie, usiłował je rozwiązywać i wyciągać wnioski".

Przy stacji XI rozważano: "Stwórca staje się jedno ze stworzeniem. Bóg poddaje się przemocy człowieka. Miłość wywyższona na krzyżu pociąga wszystkich do siebie. Jezus obdarty z szat, poraniony, umęczony do granic wytrzymałości ciała, zostaje rzucony na ziemię, rozciągnięty wzdłuż belek krzyża, a potem zostaje przybity. (…) Jeszcze w czasach wiedeński zasadniczym przedmiotem rozważań modlitewnych Stanisława była Męka Pańska. Znane są nawet rozważania, które Stanisław układał sam dla siebie do rozmyślania. Opowiadał o nich o scenach z ostatnich godzin życia Jezusa. Czasem – jak zeznawał Biliński – przybierał szczególną postawę na modlitwie: leżał krzyżem na posadzce kościoła. Zewnętrzna postawa była wyrazem jego wewnętrznych przeżyć. Św. Stanisławie Kostko, abyśmy wolę Boża wiernie wypełniali, uproś nam u Boga".

Parafialna Droga Krzyżowa zakończyła się w kościele, gdzie przez wstawiennictwo świętego z Rostkowa modlono się o nowe powołania kapłańskie i zakonne.

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL