Nowy numer 2/2021 Archiwum

Przystanek: likwidacja

PKS Ciechanów przestaje istnieć. To bardzo zła wiadomość dla regionu i poważny problem społeczny.

Najpierw Ostrołęka, teraz Ciechanów. Grupa Mobilis z końcem czerwca wycofuje się z prowadzenia kolejnego już z mazowieckich PKS-ów. Pasażerowie korzystający z transportu zbiorowego zastanawiają się, który oddział będzie następny. 6 marca Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy PKS w Ciechanowie zdecydowało o rozwiązaniu spółki i postawieniu jej w stan likwidacji.

Podaje się, że głównym powodem takiego rozwiązania jest trudna sytuacja rynkowa i drastycznie malejąca z roku na rok liczba pasażerów. Likwidator informuje ponadto, że na trudną sytuację w spółce wpłynął też m.in. brak uregulowań prawnych, które zapewniałyby stabilne podstawy do inwestowania i rozwoju. Na wypracowanie nowych rozwiązań komunikacyjnych dla poszczególnych gmin nie ma wcale tak wiele czasu. Siatka dotychczasowych połączeń będzie obowiązywała tylko do 30 czerwca. Po tym terminie autobusy przewoźnika firmy Mobilis podróżnych wozić już nie będą. Czarny scenariusz rysuje się więc przed powiatem ciechanowskim, pułtuskim i płońskim. – Jest to decyzja prywatnego podmiotu, na którą nie mamy wpływu. Co prawda spada rentowność przejazdów autobusowych, ale wielu ludzi korzysta wciąż z takiego środka lokomocji – komentuje Andrzej Stolpa, starosta powiatu płońskiego. – Musimy podjąć rozmowy z lokalnymi przedsiębiorcami transportowymi, aby przejęli część kursów. Konieczne jest spotkanie w gronie starostów oraz z samorządami gminnymi, trzeba szukać rozwiązania, aby zapewnić transport publiczny naszym mieszkańcom – dodaje. – W całej sytuacji najbardziej niepokojące jest to, że za chwilę będzie wielki kłopot dla uczniów dojeżdżających do szkół z okolicznych miejscowości – przewiduje Artur Czapliński, radny rady powiatu płońskiego. – Dworzec autobusowy w Płońsku straszy wyglądem od wielu lat. Było to sygnalizowane również przy okazji likwidacji kursów w gminie Dzierzążnia. Więc to nie jest tak, że władze o niczym nie wiedziały i są zaskoczone. Sygnałów, że dzieje się coś złego, było wiele. Teraz trzeba czym prędzej podejmować środki naprawcze i szukać pilnego rozwiązania problemu. Zobaczymy, co z tego wyniknie – dodaje radny.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama