Nowy numer 44/2020 Archiwum

Ostatni taki ułan

W lipcu tego roku świętowałby swoje 101. urodziny. Niestety, Ciechanów pożegnał por. Stanisława Klepańskiego.

"Przypominam sobie wszystko od dnia, który pierwszy raz wstąpiłem do 11. Pułku Ułanów. Dobrze pamiętam, lata pamiętam…" - mówił w dniu swych setnych urodzin.

Popularna "Jedenastka" stacjonowała w Ciechanowie w latach 1921-1939. Pan Stanisław swój los związał z nią od 1935 r., gdy zaczął grać w pułkowej orkiestrze. W październiku 1939 r. miał zostać zawodowym podoficerem, ale nadszedł pamiętny 1 września i niemiecka agresja na Polskę, więc razem z pułkiem bronił północnego Mazowsza. Ciechanowscy ułani szlak bojowy zakończyli 24 września pod Suchowolą, gdzie pan Stanisław został ranny.

Po wojnie był wieloletnim dyrygentem Orkiestry Dętej Ochotniczej Straży Pożarnej w Ciechanowie, a także m.in. honorowym prezesem Stowarzyszenia Żołnierzy 11. Pułku Ułanów Legionowych i Ich Rodzin.

W lipcu ubiegłego roku z okazji setnych urodzin otrzymał wiele gratulacji, m.in. od ówczesnej premier Beaty Szydło, zaś Orkiestra Dęta OSP Ciechanów odegrała pod oknem bloku, w którym mieszkał, "Marsz Pierwszej Brygady".

Stanisław Klepański urodził się 25 lipca 1917 r. w Kotermaniu k. Ciechanowa, a od 1925 r. mieszkał w Ciechanowie, gdzie gdzie przeprowadził się wraz z rodzicami i czwórką  rodzeństwa.

- Od najmłodszych lat związany był z muzyką i wojskiem. Swoją przygodę z Orkiestrą Dęta OSP w Ciechanowie rozpoczął w wieku 14 lat i kontynuował przez ponad 52 lata jako uczeń, nauczyciel, a przede wszystkim wieloletni kapelmistrz - wspomina Anna Wodzyńska z OSP Ciechanów. - Kapelmistrzowski okres zaczynał w trudnym dla orkiestry okresie, był to czas, kiedy na próby przychodziło po trzech muzyków. Zmiana kapelmistrza sprawiła, że w orkiestrę wstąpił nowy duch, a na sukcesy nie trzeba było długo czekać.

Działalność śp. Stanisława Klepańskiego była wielokrotnie doceniania i nagradzana. Otrzymał m.in. Krzyże: Kawalerski, Oficerski i Komandorski Orderu Odrodzenia Polski, Krzyż Walecznych, a także wiele medali i odznaczeń strażackich.

Pogrzeb porucznika Stanisława Klepańskiego odbył się w Ciechanowie. W ostatniej drodze towarzyszyła Mu oczywiście – Jego ukochana orkiestra dęta.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama