Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Historią należy się dzielić

– Warto pytać, szukać i wiedzieć więcej o naszych małych ojczyznach – przekonuje Stefan M. Chrzanowski z Radzanowa n. Wkrą, który od lat prowadzi bloga „Ratowo Klasztor”.

Wszystko zaczęło się w Bydgoszczy, gdy musiałem wybrać temat pracy magisterskiej. Dość długo się nad tym zastanawiałem i ostatecznie zdecydowałem się na seminarium u ks. prof. Michała M. Grzybowskiego, naszego diecezjalnego historyka. Gdy wymieniałem tematy, które mnie interesowały, ks. profesor zaproponował, abym pisał o Ratowie – wspomina Stefan Chrzanowski.

Na początku poszukiwań czekało go rozczarowanie, bo okazało się, że jest niewiele publikacji związanych z Ratowem. – Wchodziłem głębiej, przeszukiwałem różne archiwa. Trafiłem do samego klasztoru w Ratowie, w którym wówczas przebywały siostry misjonarki Świętej Rodziny. Wszystko, co znalazłem, odkładałem do teczki, a ta stawała się coraz grubsza. Po napisaniu pracy postanowiłem jeszcze inaczej wykorzystać zebrane materiały. Najpierw, dzięki wsparciu sponsorów, udało mi się wydać publikację „Kościół i klasztor ojców pobernardyńskich w Ratowie w latach 1686–1688”. Później pomyślałem o internecie i postanowiłem, że będę prowadził blog – opowiada historyk.

Gdy publikował kolejne posty, pojawiały się komentarze i dopowiedzenia do artykułów. Bloga czytało coraz więcej użytkowników. Okazało się, że średnio w roku stronę odwiedzało ponad 20 tys. osób, a po trzech latach istnienia licznik wskazuje liczbę 73 tys. wejść. – To również zasługa obecnych mieszkańców i tych, którzy stąd wyjechali, ale wciąż są związani z tą ziemią i może szukają swoich przodków. Wielokrotnie pytano mnie o dawnych mieszkańców Radzanowa i okolic. Pisano do mnie z różnych zakątków świata, począwszy od Ameryki Południowej: Argentyny i Brazylii, a nawet z Nowej Zelandii – wymienia.

– Pewnie często dzieje się tak, że wnukowie zaczynają uczyć swoich dziadków posługiwania się mediami społecznościowymi i w ten sposób starsze osoby znajdują moją stronę – zgaduje. – Przez osobiste wspomnienia chcę wywołać i docenić naszą lokalną historię. Jeśli poznasz dzieje swojej rodziny i regionu, to za chwilę poznasz historię świata.

A historie są naprawdę różne. – Niekiedy są to wspomnienia i historie dramatyczne, a innym razem piękne, choćby o miłości. Ja nie chcę tylko opisywać wojny, wspomnień z czasów okupacji, ale to wszystko, co było nawet zwyczajne i szare, a już przeminęło – wyjaśnia pan Stefan. – Kiedyś, pisząc materiał, wspomniałem o Michale Przybojewskim, który był właścicielem majątku w Gołuszynie, w parafii Radzanów. Niewielu wiedziało, że zginął on w roku 1920 r. pod Sierpcem, zamordowany przez bolszewików. Został uroczyście pochowany na cmentarzu w Radzanowie. Szukałem więcej informacji na jego temat i odkryłem, że był dobrym znajomym Henryka Sienkiewicza. Pisarz odwiedzał go w Gołuszynie i w krajobrazie mokradeł nad Wkrą pisał fragmenty „Krzyżaków”. To stąd bierze się w tej powieści Ciechanów, trakt radzanowski i informacje o Jurandzie.

Autor bloga chciałby, aby młodzież doceniła regionalizm, aby od niego nie uciekała – tak, jak wyjeżdża się na studia i już nigdy się nie wraca do rodziny czy korzeni, z których się wyrosło. – Zacznijmy od poszukiwań w naszej rodzinie, w albumach, pamiątkach, opowiadaniach i przekazach starszych członków rodziny. Nauczmy się odkrywać skarby z pokładów niepamięci i zapomnienia, może zacznijmy tworzyć rodzinne archiwa – apeluje S. Chrzanowski.

– Wzrusza mnie, gdy starsza pani zerka na grupowe zdjęcie i dostrzega na nim swojego ojca czy matkę. Ja nie uważam się za skarbnicę wiedzy, dla mnie tym skarbcem są ludzie: ich historie, wspomnienia, tożsamość. To oni mają najpiękniejsze przeżycia związane z tym miejscem, chociaż sami często tego nie doceniają – podkreśla pan Stefan.

W pisaniu bloga umacnia go życzliwość ludzi i ich pomoc, bo zawsze ktoś nowy się znajdzie, kto przyniesie swoją historię. – Czekam na nowych użytkowników i pasjonatów: młodszych i starszych, którzy pomogą zachować i utrwalić to, co ulotne, choć tak cenne – mówi S. Chrzanowski.


Blog można znaleźć pod adresem: ratowoklasztorblog.pl.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma