Nowy numer 43/2020 Archiwum

Łempicka od rzeczy niemożliwych

- Ona, mając duszę wybitnie kontemplacyjną, była także kobietą czynu i dla Bożej sprawy potrafiła znieść wszelkie przeciwności - mówił o m. Łempickiej bp P. Libera.

- Ona, mając duszę wybitnie kontemplacyjną, była także kobietą czynu i dla Bożej sprawy potrafiła znieść wszelkie przeciwności - tak powiedział o niej przed kilkoma laty bp Piotr Libera.

Urodziła się 7 lutego 1833 r. w rodzinie szlacheckiej, majątku Godziszewy, k. Rypina. Została ochrzczona w kościele Trójcy Świętej. Nadano jej imię Walentyna, co jak zauważają niektórzy mogło być wyrazem czci oddawanej wówczas w rypińskiej farze św. Walentemu. Świadczą o tym ówczesne zapiski w księdze uzdrowień parafialnej kroniki. Była wychowywana w chrześcijańskiej rodzinie, ale chętnie oddawała się życiu towarzyskiemu i rozrywkom. Dopiero niespodziewana śmierć jej ojca stała się dla 20-letniej Walentyny duchowym przełomem. Spotkała wtedy o. Honorata Koźmińskiego i odbyła przed nim spowiedź z całego życia. W 1859 roku wstąpiła do sióstr felicjanek w Warszawie i przyjęła imię zakonne Bronisława. To z tej wspólnoty, która po pewnym czasie podzieliła się na dwie grupy: apostolską i kontemplacyjną, powstały mniszki kapucynki, dla których o klasztor w Przasnyszu wystarała się u caratu s. Łempicka. Po upadku powstania styczniowego, mimo carskiego ukazu o kasacie zakonów w Królestwie Polskim, w 1871 r. s. Łempicka rozpoczęła w Przasnyszu nowicjat, nosiła bowiem głębokie pragnienie oddania się życiu kontemplacyjnemu. Jednak jej nowicjat nie trwał długo i musiała przasnyski klasztor opuścić.

Odznaczała się niezwykłą inteligencją i życiowym dynamizmem. Nie zawahała się pojechać do Petersburga, aby osobiście wręczyć carowi Aleksandrowi II prośbę o klasztor dla kapucynek wysiedlonych z Warszawy. Wtedy przydzielono siostrom Przasnysz. Udała się też do Berlina wręczając osobiście Bismarkowi prośbę o pozwolenie otwarcia klasztoru kapucynek na terenie zaboru pruskiego. To jednak przedsięwzięcie zakończyło się niepowodzeniem.

Jak podają jej biografowie, wielokrotnie była zakonspirowaną łączniczką między kapucynami, kapucynkami i felicjankami; kilka razy cudem uniknęła aresztowania.

Gdy władze rządowe na terenie Królestwa Polskiego zaczęły zwracać uwagę na jej ożywioną działalność, aby zmylić tropy wroga, przebrała się w ubiór biednej kobiety, a innym razem eleganckiej damy.

S. Łempicka wyjechała do Rzymu. Tam, za zezwoleniem papieża Piusa IX rozpoczęła nowicjat u Sióstr Maryi Wynagrodzicielki i w 1873 r. złożyła śluby zakonne jako kapucynka, s. Maria od Najświętszego Serca Jezusa. Nawiązała kontakt ze św. Janem Bosko, założycielem salezjanów, który przyjął ją do rodziny salezjańskiej. W ten sposób stała się chyba jedyną mniszką należącą do salezjańskiej rodziny. Tam poznała również bł. Bronisława Markiewicza, założyciela michalitów.

Gdy wróciła do kraju, nie mogła zamieszkać w Przasnyszu, dlatego podjęła się fundacji klasztoru kapucynek w Kętach. Tam ufundowała klasztor i kościół pw. Trójcy Świętej. I tu znowu nasuwają się skojarzenia z Rypinem oraz z tamtejszym kościołem pw. Trójcy Świętej - jakby sługa Boża chciała duchowo połączyć swe nowe dzieło z parafią swego pochodzenia.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama