Nowy numer 44/2020 Archiwum

Co nam po milczącej większości?

O rodzinie, szkole, wychowaniu, a także o lekarzach sumienia rozmawiano w ramach wykładów organizowanych przez Akcję Katolicką w Ciechanowie.

Jednym z gości cyklu konferencji, organizowanych pod wspólnym tytułem Ciechanowska Wszechnica Idei był prof. Bogdan Chazan, znany ginekolog i położnik, były dyrektor szpitala Świętej Rodziny w Warszawie. Jego wystąpienie szczególnie wpisywało się w stale odradzającą się batalię o ochronę życia poczętego. Prof. Chazan mówił o tym przede wszystkim z perspektywy lekarza, broniąc prawa medyków do postępowania zgodnie z własnymi przekonaniami.

Mówił m.in. o najtrudniejszych doświadczeniach w swojej praktyce lekarskiej: – To był przede wszystkim fakt, że w przeddzień 50. rocznicy otrzymania dyplomu sąd lekarski chciał pozbawić mnie prawa wykonywania zawodu dlatego, że odmówiłem zabicia chorego dziecka. To jest najbardziej przykre. Czasami się zastanawiam nad tym, czym sobie zasłużyłem, aby cierpieć z tego powodu. Ale to doświadczenie chroni mnie przed pychą. I choć teraz nie pracuję w szpitalu i na sali porodowej, wciąż jako lekarz służę ludziom. Gdy jechałem do Ciechanowa na to spotkanie, rozmawiałem z kobietą, która utraciła swoje pierwsze dziecko, a teraz grozi jej drugie poronienie. Myślę, że w takich sytuacjach odkrywam podstawowy sens i misję, że rolą lekarza jest być przy chorym. Trzeba być sobą i być człowiekiem dla drugiego człowieka. To również podstawowe zadanie każdego lekarza, zanim przepisze receptę – mówił profesor.

To „bycie sobą”, zwłaszcza w przypadku lekarza, B. Chazan powiązał z wolnością sumienia. – To przyrodzone prawo człowieka do postępowania według sądu własnego sumienia. Ktoś, kto ma dobrze uformowane sumienie, ma możliwość odróżnienia dobra od zła, przeciwstawienia się działaniom zniewalającym, może wykonywać swój zawód zgodnie z interesem pacjentów, ochroną ich zdrowia i życia – podkreślał prof. Chazan w czasie wystąpienia. Zaznaczył, że lekarz nie może być zmuszony do podejmowania aktywności zawodowej sprzecznej z jego przekonaniami. Wolność sumienia może dotyczyć każdego człowieka, zarówno pacjenta, jak i lekarza, jak również instytucji czy szpitala.

Znany ginekolog przypomniał jednocześnie, że polskie prawo daje lekarzom, pielęgniarkom i położnym możliwość skorzystania z klauzuli sumienia, co wynika z aktów prawnych regulujących te zawody. – Klauzula ta jest szczególną regulacją prawną umożliwiającą powstrzymanie się od wykonywania świadczeń zdrowotnych, jeśli są one niezgodne z przekonaniami religijnymi lub etycznymi danej osoby. Umożliwia zgodnie z prawem rozstrzygnięcie konfliktu sumienia z korzyścią dla normy sumienia, a zwolnienie z nakazu wynikającego z normy prawa. Klauzula sumienia jest sposobem regulacji korzystania ze swobody sumienia, a nie zapewnieniem tej swobody – akcentował prof. Chazan.

Przypomniał, że pacjent jest podmiotem, a nie przedmiotem dla lekarza, a celem tego zawodu jest ochrona życia. Zauważył, że żadna osoba, ale też i szpital czy instytucja, nie mogą być pociągnięte do odpowiedzialności lub dyskryminowane w jakikolwiek sposób z powodu odmowy wykonania lub udzielenia pomocy przy zabiegu przerwania ciąży. – Sumienie wywodzi się z rozumu, ale też z systemu wartości, ładu moralnego. Po co jest potrzebne lekarzowi sumienie? Po to właśnie, aby podejmował właściwe decyzje przed wykonywaniem swojego powołania – wyjaśniał.

Profesor zwrócił uwagę także na istniejące obecnie szczególnie napięcie między gwarancją postępowania z własnym sumieniem a prawodawstwem. To napięcie, którego, niestety, nie da się usunąć. – Uważam jednak, że gdy mamy do czynienia z konfliktem sumienia, to prawo zawsze powinno iść nieco z tyłu za zwyczajami, etyką. Nie powinno wyprzedzać sumienia i powinno mieć refleksję moralną – zaznaczył prof. Chazan.

Często atakowany przez liberalne środowiska i media, zwrócił się z apelem: – Sądzę, że nie powinniśmy pozwalać sobie na to, aby z nas żartowano i wmawiano nam rzeczy nieprawdziwe. Niestety, często się zdarza nam, wierzącym, że jesteśmy bierni i leniwi, gdy powinniśmy zareagować, a nie być tylko milczącą większością. Tu trzeba odwagi. Nasz moralny kręgosłup łamie się nie dlatego, że inni nas atakują, ale wtedy, gdy jesteśmy bierni, leniwi i zalęknieni – mówił podczas spotkania Ciechanowskiej Wszechnicy Idei.

To inicjatywa zorganizowana w mieście nad Łydynią po raz drugi. – W centrum naszej refleksji są rodzina i wartości. Jako katolicy świeccy chcemy szukać chrześcijańskiej odpowiedzi na niepokojące trendy społeczne i kulturowe – zaznacza Ryszard Wesołowski, prezes Akcji Katolickiej w parafii farnej w Ciechanowie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama