Nowy numer 46/2018 Archiwum

Bogaci zadłużeni?

Jaka jest prawda o kondycji finansowej Płocka, Ciechanowa i Mławy na początku roku?

Przyglądamy się planom budżetowym trzech największych miast naszego regionu. Budżet Płocka przyjęty na ten rok wynosi 1,1 mld zł i jest rekordowy w historii samorządu. Z tego aż 320 mln ma zostać przeznaczonych na inwestycje.

– Jesteśmy liderem w pozyskiwaniu pieniędzy unijnych – mówił niedawno w KRDP prezydent Andrzej Nowakowski. Jednak radni PiS zwracają uwagę na rosnące zadłużenie Płocka, które ma się powiększyć o kolejne 100 mln zł. – Chwalimy się wieloma inwestycjami, ale trzeba pamiętać, że kredyty trzeba w niedługim czasie spłacać. Zajmujemy niechlubne 13. miejsce w rankingu najbardziej zadłużonych miast w Polsce – przypomniała radna Wioletta Kulpa podczas sesji budżetowej. Prezydent Nowakowski zapewniał, że finanse miasta są bezpieczne, nawet przy takim zadłużeniu. W tym roku Płock wyda na inwestycje dwukrotnie więcej niż zazwyczaj. Dobiega końca budowa trzeciego odcinka obwodnicy. Są też inne inwestycje w toku, tak jak m.in.: rozdział kanalizacji deszczowej i sanitarnej w kolejnych punktach miasta, zakończenie remontu al. Roguckiego na osiedlu Tysiąclecia, budowy ulic: Przemysłowej, Kostrogaj i Wiadukt wraz z niezbędną infrastrukturą. W połowie roku ma się zakończyć I etap rewitalizacji bulwarów wiślanych, które mają stworzyć atrakcyjną przestrzeń do rekreacji i zwrócić miasto ku rzece. Kolejne zadania wpisane do budżetu to przebudowa ulic, zakup 25 nowych ekologicznych autobusów czy inwestycje w miejską zieleń i rekreację oraz kontynuacja programu „Mieszkanie na start”. Czego nie uwzględniono w tegorocznym budżecie? Brakuje długo oczekiwanych przez mieszkańców inwestycji na niektórych płockich osiedlach, m.in. na os. Miodowa Jar, brak planu naprawczego dla szpitala Świętej Trójcy, zbyt wolno następuje rewitalizacja płockiej starówki – przypominali radni i mieszkańcy miasta. Zdaniem niektórych, są też inwestycje nietrafione, tak jak renowacja starej kamienicy na ul. Sienkiewicza, w której mają być mieszkania komunalne. – To nie jest kamienica wpisana do rejestru zabytków – przypominała radna W. Kulpa. Argumentowała też, że przedsięwzięcie jest zbyt drogie i taniej wyburzyć stary budynek, a potem postawić nowy. Ostatecznie, rekordowy budżet Płocka został przyjęty głosami radych PO, PSL i SLD – w sumie 13 głosów na tak. 10 radnych było na nie, jeden się wstrzymał, jeden nie głosował. Dzięki pozyskanemu niedawno unijnemu dofinansowaniu w kwocie ponad 33 mln zł Ciechanów ma największy w swojej historii budżet – prawie 218 mln zł po stronie wydatków. Dzięki pieniądzom z Brukseli i oszczędnemu gospodarowaniu miejskim budżetem na ostatniej sesji Rady Miasta zmniejszono o połowę emisję obligacji miejskich z ponad 30,2 mln zł do 15,5 mln zł. Obligacje przeznaczone są na spłatę zadłużenia za lata 2007–2014 i finansowanie miejskich inwestycji. Zwiększenie budżetu jest skutkiem wprowadzenia do niego na sierpniowej sesji Rady Miasta ponad 33 mln zł unijnego dofinansowania przeznaczonego m.in. na budowę centrum „parkuj i jedź” przy dworcu kolejowym, budowę drogi łączącej trasy krajowe nr 50 i 60, modernizację ulicy Sienkiewicza, kupno dwóch autobusów miejskich – w tym elektrycznego. W Mławie wokół projektu budżetu na rok 2018 dyskusja rozgorzała wcześnie. Stała się rzecz, której nikt się nie spodziewał. Tym bardziej, że od 2006 r. – odkąd burmistrzem jest Sławomir Kowalewski – współpraca pomiędzy nim a skarbnikiem miasta Henrykiem Antczakiem układała się bardzo dobrze. Po raz pierwszy doszło do poważnej różnicy zdań. Skarbnik argumentował, że w projekcie budżetu są przykłady „niefrasobliwości i życia ponad stan”. Wskazywał na znaczne wydatki bieżące w stosunku do przewidywanych dochodów. Z kolei burmistrz stwierdził, że praca nad budżetem jest dziełem wielu pracowników ratusza, a także że miasto jest w dobrej sytuacji finansowej. Dodał, że sprawa wygląda inaczej, niż ją przedstawia skarbnik. Ostatecznie na sesji 28 grudnia rada, choć niejednogłośnie, po burzliwej dyskusji przyjęła budżet. Planowane dochody wynoszą niespełna 133 mln zł, a wydatki są o 17 mln zł większe. Właśnie na kwotę 17 mln zł miasto ma wyemitować w tym roku obligacje. W ten sposób zadłużenie samorządu w roku 2018 wyniesie prawie 40 mln zł. Tymczasem ruszyła już procedura odwołania H. Antczaka ze stanowiska skarbnika. Wniosek w tej sprawie do rady powiatu skierował burmistrz. W związku z tym, że skarbnik jest radnym powiatu, włodarz ma obowiązek zapytania najpierw o zgodę właśnie tego organu. Jakie inwestycje w roku 2018? To głównie kontynuacja wieloletnich zadań, takich jak budowa kanalizacji w mieście (całość zadania ok. 28 mln zł, połowa pieniędzy pochodzi z UE), budowa al. św. Wojciecha (9,4 mln zł – koszt całkowity, 4,6 mln zł – dofinansowanie) czy przebudowa „Popówki”, czyli zabytkowej kamienicy w parku miejskim. W tym przypadku jednak ratusz wydatkuje tylko własne środki (przeszło 1,9 mln zł). Podobnie jest z rewitalizacją pl. 3 Maja. Ta ostatnia inwestycja ma kosztować łącznie prawie 3,8 mln zł.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy