Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Powtórzmy rok 1918

Do czego wzywa nas 100. rocznica odzyskania niepodległości? – pyta ceniony historyk z Mławy.

Profesor Ryszard Juszkiewicz urodził się 1 stycznia 1928 r. w Zem- brzusie, na terenie parafii Janowo. – Mój dziadek był żołnierzem ochotnikiem w wojnie 1920 roku; podobnie ojciec, choć miał wtedy zaledwie 17 lat, walczył z bolszewikami. Z dzieciństwa pamiętam, jak wieczorami spotykali się chłopi po domach i długo rozmawiali... o wojnie. Chodziłem z ojcem i słuchałem ich z zapartym tchem, i tak zaraziłem się tą historią – opowiada profesor. Jak sam przyznaje, ogromny wpływ na kształtowanie w nim pasji historycznej miał również ks. Ignacy Krajewski, wieloletni proboszcz parafii na mławskiej Wólce.

Historią tchnie nie tylko życiorys, ale i sam dom profesora w Mławie, o tyle charakterystyczny, że stoi przed nim... czołg T-34. I to w samym centrum miasta. Ale to nie przypadek, bo profesor jest znawcą dziejów bitwy mławskiej i kampanii wrześniowej na Północnym Mazowszu. A jego dom stał się muzeum, dokładniej: Muzeum Juszkiewiczów. Jego zbiory pochodzą już z pierwszej połowy XIX wieku. Największy dział stanowi biblioteka, a w niej ponad sześć tysięcy woluminów – wśród nich wiele białych kruków. W bibliotece profesora można znaleźć chyba wszystko na temat historii regionu: Mławy i północnego Mazowsza. Wiele opracowań jest oczywiście jego autorstwa.

Jest także pokaźny zbiór militariów z czasów I i II wojny światowej, ale także cenne okazy, jak XV-wieczny miecz spod Grunwaldu. Są znaczki i pamiątkowe kartki, a także dokumentacja, dotycząca m.in. Katynia. Oprócz tych eksponatów na ścianach kolejnych pokojów wisi bogata galeria portretów. Są wśród nich generałowie Wojska Polskiego II Rzeczpospolitej i poczet prezydentów, od Gabriela Narutowicza do Andrzeja Dudy. Jest między nimi portret Jana Pawła II i ostatnio dodany – kard. Stefana Wyszyńskiego.

– Myślę o naszej historii, że tworzyli ją ludzie o bardzo różnych poglądach, choćby ci prezydenci. Pewnie w tym pokoju, między tyloma książkami i dokumentami, rozmawiają oni ze sobą, ba, pewnie nawet kłócą się. I dlatego jest tu portret papieża, a był on kimś większym niż prezydent. I on jest tu, aby tych Polaków i te dzieje ze sobą godzić – tak patrzy na historię Polski prof. Juszkiewicz.

Co ciekawe, w każdym z pomieszczeń domowego muzeum widać jakąś podobiznę marszałka Józefa Piłsudskiego: popiersie, obraz, szkic czy płaskorzeźbę. – Jemu się należy, aby tak szczególnie go uczcić. Za tym przemawiają fakty: jego patriotyczna postawa, zmysł tworzenia i kierowania wojskiem. Jego wojskowy geniusz był bezdyskusyjny. Byli też inni wielcy, jak Dmowski. Różnił się w wielu kwestiach z Marszałkiem, ale gdy miała wybić godzina wolności, pojednali się. Zrezygnowali z tego, co ich różniło, bo interes Polski był najważniejszy. Zauważmy, że rok 1918 był przygotowywany siłą jedności polskiego ducha: ludzi kultury, wiary, pracy społecznej, przez polityków i wojskowych... przez wszystkich – zwraca uwagę prof. Juszkiewicz.

– Mam szacunek do ludzi, którzy potrafią coś zrobić dla Polski i dla niej cierpieć. Tego nauczyła mnie historia – akcentuje mławski historyk.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma