Nowy numer 25/2018 Archiwum

Ze „szklankami” w oczach

Dla rodziny pani Beaty z Nowej Białej to będą wyjątkowe święta Bożego Narodzenia. – Brak mi słów... Nigdy nie dostaliśmy tylu prezentów. Najbardziej cieszę się z żelazka – mówi ze wzruszeniem mama ośmioroga dzieci.

Jeden z najmłodszych, Kuba, z zachwytem obejmuje wielką, nową poduszkę, potem swoje klocki Lego, potem zakłada nowe buty, ale na koniec woła z rozpaczą: „Nie dostałem szamponu!”, wywołując salwy śmiechu. Na szczęście szampon znajdzie się później w innej paczce. W rozpakowywaniu pomagają wolontariusze Szlachetnej Paczki rejonu Płock i... tajemniczy ochotnik w przebraniu św. Mikołaja. Słychać „dziękuję”, „przepraszam”, „proszę” – to dzieci podają sobie zawartości prezentów; nie brakuje emocjonalnych okrzyków.

W paczkach jest też maszyna do cięcia płytek dla gospodarza domu; wreszcie rodzina będzie mogła cieszyć się lepszą łazienką. Pani Beata przyznaje, że nie jest im łatwo, ale robią, co mogą. Pomaga im 500 Plus, bo potrzeby przy tak licznej rodzinie są duże. Sama poszła właśnie na kurs gotowania i stara się jakoś dorobić. Takich scen w finale Szlachetnej Paczki jest wiele. – Ja jestem w Paczce już ósmy rok i do tej pory miałam wrażenie, że widziałam już bardzo dużo. Natomiast gdy pojechałam teraz do rodziny... no właśnie... Te wizyty są tak poruszające, że nie można o tym mówić bez wzruszenia – mówi, z trudem hamując łzy, Anna Jaroszewska, koordynator rejonu Mława Szlachetnej Paczki. – Rodzina, u której byliśmy, to są bardzo młodzi ludzie z dwojgiem małych dzieci. Tata uległ wypadkowi, jest sparaliżowany. Mama, żona walczy o niego. On poddaje się rehabilitacji, robi wszystko, by się jak najbardziej usprawnić – mówi pani Anna. Tym, co ujęło szczególnie wolontariuszy, był fakt, że kobieta prosiła m.in. o maszynę do szycia, by szyć niewielkie rzeczy, wystawiać na aukcje i zarabiać, m.in. na rehabilitację męża. – Nie czeka na pieniądze od jakiejś instytucji. Ona chce narzędzia do tego, by nie być ciężarem dla społeczeństwa. Ile jest siły w tej kobiecie – mówi z podziwem koordynatorka z Mławy. Wbrew pozorom, potrzeby rodzin włączanych do ogólnopolskiej akcji Szlachetna Paczka, organizowanej przez krakowskie Stowarzyszenie „Wiosna”, często są proste, zwyczajne. Jak mówią wolontariusze, są to zwykle żywność, środki chemiczne czy obuwie zimowe. Czasem zdarzają się meble i sprzęt AGD. – Mamy rodzinę po pożarze, która potrzebuje praktycznie wszystkiego. W naszych paczkach są też lodówka, pralka, łóżeczko dla niepełnosprawnego chłopca. Ale zwykle to jest żywność i środki czystości. Dziewczynka, kiedy zobaczyła żywność, przytuliła się do mnie i do wolontariusza towarzyszącego, jak do matki. Do dziś pamiętam radość małego chłopca nie tyle z zabawek, ile z czajnika, podczas mojej pierwszej edycji Szlachetnej Paczki, dziewięć lat temu – mówi Karolina Ners, liderka jednego z dwóch rejonów SZP w Płocku. Wśród potrzeb rodzin paczkowych wolontariusze wskazują też na zwyczajne pragnienie rozmowy, bycia z drugim człowiekiem. – Któryś z naszych wolontariuszy wspominał wywiad u starszej pani. Gdy zapytał o jej potrzeby, powiedziała, że nie chce nic, oprócz tego, by jeszcze raz przyjechali i porozmawiali z nią – mówi wolontariuszka Agnieszka z Mławy. Czego uczy ich Szlachetna Paczka? – Na pewno zobaczyłem, ilu ludzi jest potrzebujących i że są w gorszym położeniu ode mnie. Ja sam kiedyś dostałem paczkę, a teraz jestem wolontariuszem. Gdy pojechałem niedawno do rodziny, którą zgłaszałem do projektu, i zobaczyłem tę panią, która tak wiele przeszła, miałem „szklanki” w oczach – przyznaje Kamil z Płocka. – To jest ogromna lekcja dla nas. Wracając do domu od tych rodzin, powtarzałam swoim synom, że trzeba się cieszyć, że mamy łazienkę, wodę, centralne ogrzewanie. My tego nie doceniamy, przyjmujemy jako coś oczywistego. Jestem nauczycielem i swoich uczniów też uczulam na to, żeby być wrażliwym na ludzkie nieszczęście. Bo to, co mamy w życiu dobrego, niekoniecznie jest nam dane na zawsze – zwraca uwagę Anna Jaroszewska z Mławy.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma