Nowy numer 43/2020 Archiwum

Listy bez odpowiedzi

Konferencja naukowa, kwiaty pod pomnikiem mławskiego getta, wizyta byłej ambasador Izraela w Polsce Anny Azari – tak obchodzono rocznicę tragedii miejscowych Żydów.

Konferencja naukowa „Żydzi na Północnym Mazowszu” odbyła się w mławskim oddziale Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Ciechanowie. Przed oficjalną częścią uroczystości goście złożyli kwiaty pod pomnikiem mławskiego getta.

W auli PWSZ Anna Azari mówiła m.in. o historii ruchu syjonistycznego i tworzeniu się państwa Izrael. Wspomniała o takich postaciach jak Teodor Herzl czy Ben Gurion – urodzony w Płońsku jeden z twórców izraelskiej państwowości. – Polacy i Żydzi od wielu lat na terenie naszego kraju, mimo zmian granic i przeobrażeń politycznych, żyli obok siebie i obok innych społeczności. W tej długiej perspektywie współistnienia ludności polskiej i żydowskiej, katolickiej, prawosławnej i starozakonnej przez pół tysiąca lat nauczyliśmy się żyć w symbiozie, i obyśmy żyli tak jak najdłużej, żebyśmy kontynuowali to, co wypracowali nasi przodkowie – powiedział Leszek Zygner, rektor PWSZ. Przypomniał historię z II wojny światowej. – Jeszcze na początku 1942 roku na terenie Północnego Mazowsza funkcjonowało siedem gett żydowskich. Poza Mławą były one w Ciechanowie, Makowie Mazowieckim, Płońsku, Nowym Dworze, Nowym Mieście i Strzegowie – kontynuował Zygner. Jak dodał, kiedy niemiecki okupant przystąpił do tak zwanego ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej, zaczęły się wywózki do obozów koncentracyjnych. – Najszybciej przystąpiono do likwidacji getta płońskiego, skąd już 28 października 1942 roku odszedł pierwszy na Północnym Mazowszu transport do Oświęcimia. Jedynym transportem, który Niemcy skierowali nie do Oświęcimia, ale do Treblinki, był transport Żydów z getta mławskiego i strzegowskiego, który wyruszył z Mławy 10 listopada 1942 roku. Wszystkie inne trafiały do Auschwitz-Birkenau – zaznaczył prelegent. Podkreślił, że Żydzi nie do końca zdawali sobie sprawę z tego, jaki los ich czeka w ciągu najbliższych dni. Nie całkiem wiedzieli, gdzie są wywożeni, choć większość przeczuwała, co może nastąpić. Właśnie dlatego niektórzy starali się w czasie transportu albo postoju na stacjach kolejowych wyrzucać z wagonów drobne kartki, liściki, a nawet zdjęcia z wiadomością dla najbliższych. – Jedną z takich informacji ktoś zostawił na stacji w Płońsku, w dniu likwidacji getta żydowskiego, 14 grudnia. Była tam krótka wiadomość – poinformował rektor PWSZ. Liściki często kończono zwykłymi słowami pożegnania, ale były też takie zakończenia: „Czuję się bardzo samotny” czy „Żegnam was w bólu”. Z kolei na odwrotach wyrzucanych z wagonów zdjęć zachowały się m.in. takie zapisy: „Niech moje oczy ci powiedzą, jak tragiczne było moje krótkie życie” albo „Na wieczną pamiątkę temu, który chce zachować moją podobiznę, idę na śmierć, ginę dla narodu, za wiarę, w obronie swej rodziny”. Warto dodać, że 20 listopada w Mławie podpisano umowę, która umożliwi rozpoczęcie rewitalizacji zabytkowej synagogi w Radzanowie w powiecie mławskim. Umowa została zawarta między Fundacją Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego a firmą Cedrob. Spółka sfinansuje przeprowadzenie ekspertyz i badań, a także pokryje koszty związane z programem prac konserwatorskich i projektami budowlanymi radzanowskiej bożnicy.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama