GN 43/2020 Archiwum

Serce katedry znowu bije

Już niebawem będzie można podziwiać kaplicę królewską w katedrze płockiej w całej krasie.

Dobiega końca trwający prawie półtora roku remont kaplicy pod północną wieżą katedralną. Był on zarówno kompleksowy, jak i skomplikowany, zaznacza ks. Stefan Cegłowski, proboszcz parafii katedralnej. Już od pierwszych dni Adwentu, w niedziele wnętrze będzie udostępnione do zwiedzania.

Remont i konserwacja objęły praktycznie wszystkie elementy wnętrza kaplicy królewskiej, od ścian i posadzki po drobne detale. - Na ścianach były pęknięcia, brakowało niektórych elementów malarskich. W dolnej warstwie nawet do 1,5 m, w związku z działaniem wilgoci, polichromia była zniszczona albo w ogóle jej nie było - mówi proboszcz płockiej katedry. Uzupełniono pęknięcia, usunięto zasolone, zawilgocone tynki, i położono nowe, odtworzono też brakujące fragmenty polichromii, zgodnie z oryginałem, oczyszczono ściany w wyższych partiach.

Lista prac obejmuje także m.in. konserwację posadzki, witraża, marmurowego sarkofagu władców wraz z orłem, insygniami i inskrypcją oraz nagrobka Pawła Głogowskiego (stąd wcześniejsza nazwa kaplicy - Glogoviana) a także założenie nowej instalacji elektrycznej. W kaplicy królewskiej zamontowano też nowoczesną instalację i urządzania do sterowania dźwiękiem, które umożliwią odtwarzanie nagrania dla zwiedzających. Wykonawcą generalnego remontu kaplicy królewskiej jest firma Monument Service konserwatora Marcina Kozarzewskiego.

Ze względu na rozmiar i poziom skomplikowania prac kosztorys przedsięwzięcia wynosi prawie milion złotych. - Nie było tego przedsięwzięcia gdyby nie mecenas, którym został PERN S.A. - zwraca uwagę ks. Stefan Cegłowski. Główny sponsor przekazał dwie trzecie całej kwoty. Remont wsparł też Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Warszawie Delegatura w Płocku oraz firma Europol Gaz. Sama parafia katedralna wniosła połowę rocznego budżetu.

Płocka kaplica królewska jest największym cmentarzem Piastów: władców Polski i książąt mazowieckich. W czarnym sarkofagu, opatrzonym insygniami królewskimi z orłem polskim, znajdują się szczątki piastowskich monarchów: Władysława (Włodzisława) Hermana i jego syna, Bolesława Krzywoustego. Pod posadzką, w krypcie znajduje się prosta trumna, ze szczątkami, jak podają przekazy historyczne, 14 książąt oraz jednej księżniczki.

W "Monografii Płocka" abp A. J. Nowowiejskiego można przeczytać o okolicznościach odnalezienia i złożenia w tym miejscu szczątków. 22 lipca 1825 r. po całodniowych poszukiwaniach w katedrze, w miejscu skrzyżowania nawy głównej i transeptu odkryto grób - pieczarę, a w nim czaszki i kości. Ówczesny biskup płocki Adam Michał Prażmowski wezwał duchownych i świeckich do składki na pomnik w katedrze dla królów polskich. 12 września 1825 r. odbyło się uroczyste przeniesienie odkrytych szczątków do kaplicy pod wieżą. Przenosinom szczątków towarzyszyło przekonanie o ich autentyczności, co do pewnego stopnia potwierdziły badania w latach 70 -tych XX wieku.

Więcej o nowej odsłonie kaplicy królewskiej już w najbliższym numerze "Gościa Płockiego".

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama