Nowy numer 43/2020 Archiwum

Od ścian po detale

Już niebawem będzie można zobaczyć efekty generalnego remontu i konserwacji kaplicy królewskiej w katedrze.

Ponad półtora roku, czyli trochę dłużej niż przewidywano, trwały prace pod wieżą północną katedry płockiej. Tam, w kaplicy nazywanej niegdyś „Glogoviana”, od 1825 r. spoczywają szczątki Władysława Hermana i Bolesława Krzywoustego, a także kilkunastu książąt i księżnych piastowskich, przeniesione uroczyście z odkrytego wcześniej grobu-pieczary w transepcie bazyliki. Od lat kaplica królewska potrzebowała gruntownego remontu, ale bez dotacji nie było możliwe rozpoczęcie tak szeroko zakrojonych prac. – W 2016 r. udało się nam pozyskać mecenasa remontu generalnego i konserwacji kaplicy królewskiej, którym został PERN S.A. Kosztorys projektu jest bardzo wysoki, wynosi prawie milion złotych. Ktoś może zapytać, dlaczego ten remont jest aż tak drogi, skoro kaplica jest niewielka. Trzeba pamiętać, że ta konserwacja jest skomplikowana i kompleksowa – mówi ks. Stefan Cegłowski, proboszcz parafii katedralnej. Remontu podjęła się firma Monument Service Marcina Kozarzewskiego, która m.in. wykonywała prace konserwatorskie na zamku w Malborku.

W etapie wstępnym zrobiono dokumentację fotograficzną płockiej kaplicy, a także badania stanu zawilgocenia murów i kosztorysy. – Na ścianach były pęknięcia, brakowało niektórych elementów malarskich. W dolnej warstwie nawet do 1,5 m, w związku z działaniem wilgoci, polichromia była albo zniszczona, albo w ogóle jej nie było. Dzięki Muzeum Diecezjalnemu oraz Szymonowi Zarembie i Ewie Jaszczak, którzy pomagali w kwerendzie, udało się nam pozyskać archiwalne zdjęcia polichromii. Dzięki temu można było odtworzyć brakujące fragmenty zgodnie z oryginałem, także tam, gdzie przy niezbyt udanych wcześniejszych naprawach malatura była tylko zamarkowana – mówi proboszcz parafii.

W pracach nad murami kaplicy wykonawca wykorzystał nowoczesną technikę oczyszczania: zakładano specjalną błonę na ścianę, którą później usuwano z brudem, nie naruszając malatury. Lista prac przeprowadzonych w kaplicy królewskiej jest oczywiście znacznie dłuższa. – Trzeba było założyć całkowicie nową instalację elektryczną oraz instalację i urządzenia do sterowania dźwiękiem. Zdjęto witraż przedstawiający Kazimierza Jagiellończyka, klęczącego przed Matką Bożą Częstochowską. Został przejrzany i uzupełniony w pracowni konserwatorskiej. Zdjęto posadzkę, wszystkie płytki ponumerowano i przejrzano. Wymieniono całkowicie podłoże pod nimi. Podczas punktowych badań archeologicznych znaleziono monety i malachitowe płytki, czyli pierwotną posadzkę.

Płytki posadzki zakonserwowano i na nowo ułożono – wymienia ks. Stefan Cegłowski. Konserwacji wymagały także nagrobek Pawła Głogowskiego oraz sam marmurowy sarkofag władców. – Cała płyta nagrobna spoczywa na 4 orłach i te 4 narożniki zaczęły pękać pod wpływem ciężaru. Zastosowano więc ukryte podpórki i uzupełniono narożniki. Ponadto wyzłocono inskrypcję na płycie i poddano konserwacji insygnia królewskie, które ozdabiają płytę sarkofagu. Zamontowano też oświetlenie podłogowe dla orła oraz kandelabrów – dodaje proboszcz. Konserwacji została poddana również ozdobna wejściowa krata projektu architekta Stefana Szyllera. Z myślą o współczesnych zwiedzających przygotowane zostało 12-minutowe nagranie (lektorem jest aktor Wiktor Zborowski) o wystroju kaplicy królewskiej. Obok głównego sponsora tego remontu – PERN S.A., który przekazał dwie trzecie kwoty, przedsięwzięcie to wsparły Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Warszawie Delegatura w Płocku (dofinansował konserwację nagrobku Pawła Głogowskiego) oraz firma Europol Gaz, która przekazała 70 tys. Połowę rocznego budżetu wniosła parafia.

– W marcu zwracaliśmy się do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, ale niestety nie otrzymaliśmy pieniędzy na renowację kaplicy królewskiej; zabrakło nam 0,4 punktu. Wcześniej jednak już dostaliśmy dotację z ministerstwa na remont obu wież – wyjaśnia proboszcz katedry. Na początku roku liturgicznego, czyli od pierwszych dni Adwentu, kaplica królewska będzie w niedziele udostępniona do zwiedzania. Będzie można w niewielkich grupkach wejść na chwilę do środka i przekonać się, jak wygląda z bliska. – Chcemy też w przyszłości umożliwić wejście uczniom, aby mogli uczestniczyć tam w lekcjach historii. W tym wszystkim należy pamiętać o potrzebie skupienia i szacunku dla tego miejsca – zaznacza ks. S. Cegłowski. Jest też uzasadniona nadzieja, że katedra ze swą piastowską nekropolią oraz Wzgórze Tumskie znajdą się na liście pomników historii. – To swoista ekstraklasa zabytków.

Zostały przygotowane odpowiednie dokumenty, przedstawione do MKiDN za pośrednictwem Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Warszawie. Następnie dokumentacja trafiła do Narodowego Instytutu Dziedzictwa, który jest częścią Ministerstwa Kultury. Komisja z instytutu odwiedziła Płock i zaopiniowała pozytywnie nasz wniosek, przekazując następnie do kancelarii prezydenta, ponieważ to prezydent Polski wpisuje zabytki na tę listę – wyjaśnia ks. S. Cegłowski. Generalny remont kaplicy królewskiej wpisuje się w szersze prace podejmowane w katedrze płockiej pw. Wniebowzięcia NMP od 2015 roku. W ostatnich dwóch latach oczyszczono i uzupełniono mury obu wież, a dzięki dotacji z Urzędu Miasta Płocka i MKiDN przeprowadzono remont przestrzeni międzywieżowej.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama