Nowy numer 33/2020 Archiwum

Już nie są zapomniani

Szczątki 13 poległych we wrześniu 1939 r. znalazły swoje godne miejsce pochówku we wspólnej mogile na dobrzykowskim cmentarzu.

W wyniku ekshumacji przeprowadzonej w lipcu przez archeologów IPN z inicjatywy Społecznego Komitetu Pamięci Obrońców Dobrzykowa z 1939 r. pod główną alejką cmentarną na cmentarzu w Dobrzykowie odnaleziono szczątki 13 poległych. Kości, fragmenty umundurowania i artefakty zostały oddane do analizy. Jednak w ostatnich dniach, dzięki fotografii uzyskanej przez ks. Grzegorza Mierzejewskiego od Eugeniusza Ewertowskiego, syna ppor. Floriana Ewertowskiego, udało się dość niespodziewanie ustalić, kto mógł być tam pochowany. Zdjęcie przedstawia tabliczkę z tamtej zapomnianej mogiły z informacją, że spoczęli w niej: ppor. Florian Ewertowski (59 Pułk Piechoty), Teofil Morawski, Stanisław Krypski, Stefan Stępowski, Aleksy Korytowski i Laib Rachniłowicz oraz 4 bezimiennych i 3 pracowników kolei.

W niedzielę 17 września odbyła się uroczystość ich ponownego pochówku w asyście kompanii honorowej Wojska Polskiego. Polegli zostali pochowani w godnym miejscu – do wspólnej mogiły, gdzie spoczywa już 306 bohaterów obrony Dobrzykowa. Mszy św. z udziałem m.in. delegata biskupa polowego WP Józefa Guzdka przewodniczył ks. Andrzej Smoleń, delegat biskupa płockiego na tę uroczystość. Ks. A. Smoleń przypomniał w kazaniu, jakie znaczenie miały walki toczone przez polskich żołnierzy we wrześniu 1939 r. na lewym brzegu Wisły na wysokości Płocka. – Wojsko polskie prowadzące działania bojowe na terenie od Płocka przez Łąck, Tokary, Dobrzyków, Gąbin po Wyszogród osłaniało od północnej strony oddziały toczące bitwę nad Bzurą. Od ich waleczności i poświęcenia zależało powodzenie ataku polskich armii – przypomniał.

Ksiądz delegat mówił też m.in. o powojennych krokach pojednania polsko-niemieckiego, w którym wielką rolę odegrał Kościół katolicki i niemieccy chrześcijanie. Zaznaczył też, że jeśli pojednanie ma być szczere i autentyczne, musi dokonać się na gruncie prawdy, a nie zafałszowania historii. Uroczystość w Dobrzykowie odbyła się z udziałem przedstawicielu parlamentu, władz samorządowych różnych szczebli, instytucji, stowarzyszeń historycznych i grup rekonstrukcyjnych, a przede wszystkim mieszkańców Dobrzykowa, którzy przez lata dbają o pamięć o bohaterach tamtego września. – Dzisiaj jesteśmy wszyscy jedną rodziną pamięci – zaznaczył podczas uroczystości Krzysztof Jadczak, burmistrz miasta i gminy Gąbin. – Przeszłość to nie tylko historia, naukowcy, uniwersytety, nie tylko muzea. Przeszłość to również pamięć i to również tożsamość. A do tego potrzebni są tacy ludzie jak wy, którzy będą pamiętali i budowali – mówił do społeczności Dobrzykowa Karol Nawrocki, dyrektor Muzeum II Wojny Światowej.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama