Nowy numer 48/2020 Archiwum

Rektor wśród pierwszaków

Pierwszy dzwonek zabrzmi w Szkołach Katolickich „Stanislaum” w Płocku. Na Nowowiejskiego 2 wraca liceum o wiekowej tradycji, ale rozpoczyna się też coś nowego – Katolicka Szkoła Podstawowa.

Nie mogliśmy nie odpowiedzieć na wyzwania, które postawiła przed nami reforma edukacji – mówi ks. Artur Janicki, dyrektor szkół katolickich. Oprócz przeniesionych z Sikorza dwóch roczników wygaszanego gimnazjum i dotychczas trzyletniego liceum, od 4 września rozpoczyna istnienie szkoła podstawowa: na razie I i VII klasa.

Świeży duch w starych murach

Od początku roku w gmachach przy ul. Nowowiejskiego trwają prace adaptacyjne, aby klasy, korytarze, łazienki, stołówka, kaplica i całe otoczenie jak najbardziej sprzyjały nauce, skupieniu i zabawie, aby były dostosowane do potrzeb młodszych i starszych uczniów. – Jesteśmy tu, w mieście, a jednocześnie poza nim, bo przestrzeń szkół i ich wyjątkowe otoczenie od wieków sprzyja kontemplacji. Tu, na miejscu, znajdujemy wszystko, co jest potrzebne do pracy dydaktycznej, do rozwijania pasji i zainteresowań, są biblioteka, ogród i kaplica, jest wykwalifikowana kadra nauczycieli i wychowawców – wylicza ksiądz dyrektor.

– Ta przestrzeń tak się podoba rodzicom najmłodszych, pierwszoklasistów, że na początek proszą, aby ich pociechy cały czas spędzały w szkole i jej otoczeniu, bez niepotrzebnego wychodzenia na zewnątrz. A jest to również przestrzeń bardzo ciekawa i niepowtarzalna, bo dzieci będą mogły poznać bibliotekę, ogród czy kaplicę. Tu będą na nich czekać panie wychowawczynie, pani od angielskiego, pan od wuefu, ksiądz od religii, a – co ciekawe – będzie nim sam rektor Wyższego Seminarium Duchownego ks. Marek Jarosz – opowiadają Justyna Bończuł-Jabłońska i Dorota Ziółkowska, które będą wychowawczyniami pierwszaków.

Uczniów szkół katolickich rozpoznamy m.in. po mundurkach, które będą mieli obowiązek nosić. – Nie chcę, aby szkoła była miejscem pokazu mody. Zależy mi na tym, aby nasi uczniowie utożsamiali się ze swoją szkołą i z dumą nosili nowoczesne w kroju mundurki, które praktycznie będą firmowymi koszulkami polo, z logo naszej szkoły. Dziś ludziom trudno przyznawać się do wiary, a ja chciałbym, aby nasi uczniowie chętnie nosili nasze szkolne barwy – dodaje ks. Janicki.

Oczko w głowie

Cieszy zainteresowanie ofertą szkół wśród siódmoklasistów: jest ich około 30 i będą się uczyli w dwóch oddziałach. W skromnej liczbie zaledwie sześciu osób rozpoczynają swoją przygodę ze szkołą uczniowie klasy pierwszej. – To dla nas wielkie wyzwanie, bo rodzice powierzają nam swoje dzieci, a jest to oznaka wielkiego zaufania z ich strony. Wierzę, że ta współpraca zaowocuje poczuciem bezpieczeństwa, które daje nasza oferta wychowawcza, oraz przyniesie radość ze zdobywania wiedzy. Dla najmłodszych nauka ma się stać przyjemnością, dlatego będzie przeplatana z zabawą. Mam nadzieję, że przez zajęcia w klasie, na świetlicy i na wolnym powietrzu dzieci będą stopniowo wchodziły w swoje nowe obowiązki – mówi ks. dyrektor Janicki.

– Te dzieci będą oczkiem w głowie naszej szkoły, bo w ten sposób chcemy przecierać nowe szlaki. Wybraliśmy ambitniejsze podręczniki, będziemy dostosowywać wymagania do możliwości naszych wychowanków. Z pewnością pierwszy rok będzie czasem wzajemnego poznawania się i odkrywania nawzajem tego, co możemy robić razem z rodzicami dla dobra ich dzieci. Chodzi o to, aby cały proces wychowawczy był zintegrowany i kształtował zdrowe osobowości – akcentuje ksiądz dyrektor.

Choć szkoła oficjalnie rusza od września, już w czasie wakacji odbyło się spotkanie rodziców, a dla najmłodszych uczniów zorganizowano spotkania adaptacyjne, aby poznali szkołę i jej otoczenie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama