Nowy numer 49/2020 Archiwum

Weź światło i idź!

Salezjańskie ogrody nocą, cisza romańskiej bazyliki, a nawet dawna stodoła zamieniona na miejsce ciekawych spotkań stały się niepowtarzalną przestrzenią ewangelizacji młodzieży.

Czterodniowe spotkanie młodych, organizowane przez księży salezjanów, rozpoczęła procesja ze świecami, w której dziewczęta szły do figury Matki Bożej, a chłopcy do św. Jana Bosko. Modlili się za wstawiennictwem błogosławionych wychowanków salezjańskich z Poznania, męczenników II wojny światowej, o rozeznanie drogi życiowego powołania. Było wielkie skupienie, wspólny śpiew, modlitwa w ciszy i pozostawienie płonących świec w szczelinach cokołów, na których górowały figury świętych, jako znak zawierzenia swojej życiowej drogi Bogu.

– W symbolu płonącej świecy, którą trzymasz, powierz Jezusowi twoje życie, abyś nie bał się decyzji na przyszłość. Bóg ma dla ciebie piękne plany i propozycje. Nie bój się więc przyszłości, bo On ma dla ciebie więcej, niż ty sobie zaplanowałeś. Tylko się nie lękaj – zachęcał ks. Kawecki. – Nie bójcie się wyborów podjętych dla Jezusa, bo życie jest krótkie, ale piękne – apelował ks. Przemek.

Tegorocznemu spotkaniu przyświecał temat: „Urodzeni, by się nie bać”. Na konferencjach i panelach za radą św. Jana Bosko przeprowadzono swoiste „ćwiczenie dobrej śmierci”. Z młodzieżą spotkali się też ci, którzy w życiu „coś osiągnęli” i swoim doświadczeniem chcieli się podzielić. – Przeszedłem trudną drogę: przez lęki, wstyd i narkotyki, ale Bóg dał mi wielką łaskę. Gdy byłem już na dnie, pewnego dnia tak szczerze i bezwarunkowo pomodliłem się: „Jezu, zabierz ode mnie tę obsesję brania narkotyków”. I On mnie wysłuchał! Wierzę, że Bóg dał mi tę szansę, bo szczerze przed Nim stanąłem – mówił Michał „Misiek” Koterski, znany aktor, prezenter telewizyjny i satyryk.

– Sukces jest dużo trudniejszy od porażki. Sukces było mi bardzo trudno przeżyć, bo miałam wrażenie, że zostałam jakoś odarta z moich opinii, moich odczuć i że jestem jakąś pozycją. Muszę się wypowiadać, ustawiać do zdjęć, udzielać wywiadów –opowiadała młodzieży na Campo Bosco aktorka Agata Kulesza, przyznając, że nie lubi aktorskiego blichtru: pozowania na ściankach, wbijania się w szpilki i sukienki, bo to jest... nudne.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama