Nowy numer 48/2020 Archiwum

Rodzina zawsze pasuje

SRK ma nowego prezesa. Został nim wybrany pochodzący z parafii Sadłowo k. Rypina Witold Wybult.

Kierowanie najstarszym w Polsce Stowarzyszeniem Rodzin Katolickich, które od 1989 roku działa w diecezji płockiej, przechodzi w nowe i młode ręce człowieka z „pokolenia Jana Pawła II”. Dotychczasowy prezes, Kazimierz Urbaniak, który przez ostatnie 12 lat kierował stowarzyszeniem, przekazał swojemu następcy sztandar SRK.

Pionierzy zmian

To właśnie papież Polak, gdy był w Płocku w 1991 r., pobłogosławił sztandar SRK i powiedział do ludzi związanych z nowo powstałą organizacją m.in.: „Swoją działalnością pragniecie pomóc rodzinie zachować ten kształt, ten wymiar, jaki nadał jej Stwórca i Odkupiciel przez pogłębienie kultury chrześcijańskiej w małżeństwie i rodzinie, przez chronienie życia oraz niesienie rodzinom wszechstronnej pomocy”. Stowarzyszenie było najpierw szukaniem ludzi twórczych, zaangażowanych, liderów, którzy byli gotowi wejść w niezagospodarowaną wtedy przestrzeń na styku Kościoła i społeczeństwa, a także służby publicznej, po to, aby pomagać i promować rodziny. Było przełamywaniem murów i stereotypów, aby obecność ludzi wierzących wnieść do przestrzeni publicznej. Na początku tej drogi byli m.in. abp Zygmunt Kamiński, ks. Marek Smogorzewski, płocki Klub Inteligencji Katolickiej i Kazimierz Cieślik, pierwszy prezes stowarzyszenia. – Chyba dawniej było łatwiej... – zastanawia się Kazimierz Urbaniak. – Teraz dokonuje się tyle gwałtownych zmian i wszystko przyspiesza. Jest też konkurencja w działalności społecznej innych organizacji, których dawniej po prostu nie było, a ludzie wciąż narzekają, że nie mają czasu. Dlatego ja wciąż powtarzam, że aby zaangażować się w takie stowarzyszenie, jak nasze, potrzebna jest pasja – stwierdza pan Kazimierz, który od 28 lat jest związany z SRK. – Myśmy wychodzili jeszcze z marazmu komunistycznego i robiliśmy pierwsze kroki. Teraz potrzeba nowego zapału, bo choć czasy się zmieniają, to rodzina zawsze pasuje. Ona była, jest i być powinna. Rezygnacja z niej i deprecjonowanie spowoduje katastrofę, dlatego w stowarzyszeniu odwołujemy się do wartości duchowych i patriotycznych – dodaje ustępujący prezes.

Zaangażowany na maksa

Nowy prezes wchodzi do stowarzyszenia z ciekawym curriculum vitae. Był w seminarium, skończył teologię, a obecnie studiuje prawo kanoniczne. Był wolontariuszem w płockim hospicjum, od 10 lat pracuje w Szpitalu Miejskim, jest również kuratorem sądowym. – Nie szukałem tego stowarzyszenia, to ono mnie znalazło. W mojej rodzinnej parafii działałem w KSM. Lubiłem pracę społeczną, lubiłem angażować się na maksa. Oczywiście, w rodzinie i przy pracy zawodowej jest to trudniejsze, ale oczekiwania stowarzyszenia zobowiązują mnie do zaangażowania i pracy – mówi Witold Wybult. – Chociaż pomagałem w hospicjum, a teraz pracuję w szpitalu, nie przerażam się rzeczywistością, nie dziwię się ludzkiej kruchości. Jestem bardziej optymistą niż pesymistą, choć dane statystyczne kazałyby bić na alarm, że na przykład tyle rodzin się rozpada. Wiara nie każe się nam poddawać. Tak jak z pacjentem, mamy zaczynać od próby zwykłej rozmowy i obecności przy drugiej osobie, tak na początek potrzeba niewiele, wystarczy trochę dobrej woli. Nowy prezes chce wykorzystać to, czego nauczyło go hospicjum, szpital i sąd. – Tam zrozumiałem, że nie ma na świecie „smutnych i tragicznych miejsc”, jeśli obok chorego, uzależnionego, a nawet umierającego człowieka będzie ktoś dobry, wrażliwy, zaangażowany. Oczywiście, potrzeba wrażliwości i dystansu, aby samemu sobie poradzić w tej pracy. A w tym wszystkim trzeba nam wrócić do świadectwa pierwszych chrześcijan: „zobaczcie, jak oni się miłują” – dodaje Witold Wybult. Wkrótce odbędzie się spotkanie zarządu naszego stowarzyszenia i podział kompetencji. Najbliższymi inicjatywami w diecezji będą pielgrzymka małżeństw i rodzin do relikwii św. Joanny Beretty Molli w Płocku-Imielnicy oraz Marsz dla Życia i Rodziny. – Chcemy wypracować program formacyjny i wychodzić do nowych ludzi. Mamy wiele doświadczeń i wypróbowanych członków naszego stowarzyszenia, z których mądrości chcemy skorzystać – dodaje nowy prezes SRK.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama