Przybyli aż z północnego Kazachstanu. – Są u nas 152 osoby, czyli ok. 50 rodzin. To rodziny wielopokoleniowe: babcia, mama, dzieci, wnuki. Są czwartym, a nawet piątym pokoleniem urodzonym z dala od ojczyzny, ale widać, że to Polacy – mówi Michał Kisiel, dyrektor Domu Polonii.
Dziękujemy, że z nami jesteś
Masz subskrypcję? zaloguj się
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł
Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI
«
‹
1
›
»








