Nowy numer 49/2020 Archiwum

Formacja trwa

– Jak on genialnie odczytywał „znaki czasu”! – mówił o założycielu Ruchu Światło–Życie biskup Piotr podczas dnia wspólnoty oazy diecezji płockiej.

Dla członków Ruchu Światło–Życie ten rok jest wyjątkowy; 27 lutego minęła 30. rocznica śmierci sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego. W pierwszą sobotę Wielkiego Postu oaza diecezji płockiej dziękowała za dar założyciela ruchu i modliła się o jego beatyfikację podczas dnia wspólnoty w płockim Młodzieżowym Centrum Edukacyjno-Wychowawczym „Studnia”.

Grupa młodzieży, która przeszła już formację II stopnia Oazy Nowego Życia, przyjęła od bp. Piotra Libery wielkopostny notatnik, z którym będzie się przygotowywać do odnowienia przyrzeczeń chrzcielnych w Wigilię Paschalną. Ci z uczestników spotkania, którzy przez kolejne dziesięciolecia okrzepli w ruchu, mówią o ks. Blachnickim: „prorok naszych czasów i narzędzie Ducha Świętego”. – Jego myśl była tak głęboka, że ciągle coś w niej odkrywamy i zyskujemy. Prawdy, które on wtedy głosił, są teraz bardzo aktualne. Ojciec Franciszek wiedział, czuł, że przyjdą czasy trudne dla rodzin, bo w Carlsbergu przyjrzał się trochę światu zachodniemu, konsumpcyjnemu. W Polsce był stan wojenny, a on już wiedział, że nastąpi wolność narodów w Europie Środkowo-Wschodniej. Był narzędziem Ducha Świętego, odebrał pewien charyzmat, dar Kościoła dla rodzin i małżeństw, na trudne czasy, gdy jest tak wiele pokus i ataków na rzeczywistość sakramentalną, jaką jest rodzina – przekonują Irena i Andrzej Dołęgowie, para diecezjalna Domowego Kościoła w diecezji płockiej. – Byłem jak on kapłanem diecezji katowickiej i osobiście mogę zaświadczyć, że ksiądz Blachnicki całe życie „pędził”: ministranci, ruch abstynencki, ruch Oazy Żywego Kościoła, nazwany później Ruchem Światło–Życie, Krucjata Wyzwolenia Człowieka, Plan Wielkiej Ewangelizacji, Niezależna Chrześcijańska Służba Społeczna, Chrześcijańska Służba Wyzwolenia Narodów. Jak genialnie odczytywał „znaki czasu”! I jak zapominał w tym wszystkim o sobie: o godnościach, tytułach naukowych, uznaniu ze strony ludzi – zauważył w homilii bp Piotr Libera, który przewodniczył Mszy św. podczas dnia wspólnoty. Przypomniał ważne, prorocze słowa ks. Franciszka: „Problem obrazu człowieka jest kluczowy dla Zachodu! Dlatego: Maryja!” i zachęcił uczestników spotkania do podążania zwyczajną drogą wiary i zaufania pośród codzienności, której uczył założyciel ruchu. Przed pokusą chęci „doświadczenia, odczuwania” obecności Boga przestrzegał ks. Krzysztof Ruciński, moderator diecezjalny Ruchu Światło–Życie, w swojej konferencji zatytułowanej „Przyjęliście wiarę, idźcie i czyńcie uczniów”. – Pan Bóg to nie są nasze uczucia, nawet te najbardziej pobożne. Mamy bardzo silną potrzebę doświadczenia Pana Boga, ale nie możemy wiązać naszej wiary tylko i wyłącznie z uczuciami, bo wtedy staje się On kimś, kto ma spełniać nasze potrzeby. To, co „uratowało” Jezusa umierającego na krzyżu, to nie poczucie obecności Boga, ale Jego więź – zauważył ks. Ruciński.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama