Nowy numer 47/2020 Archiwum

Hołd kontra zła legenda

– Wciąż słyszymy, że byli „bandytami”. Trzeba wiele wysiłku, żeby to zmienić – mówiła córka Jana Przybyłowskiego ps. „Onufry” podczas płockich obchodów.

Oddać hołd bohaterom i odkłamywać historię – takie cele przyświecają środowiskom, które kolejny raz w Płocku zorganizowały obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych.

Złożyły się na nie m.in. 5. płocki marsz pamięci i spotkanie ze świadkami, którego gościem specjalnym była mjr Weronika Sebastianowicz ps. „Różyczka”, prezes Związku Żołnierzy AK na Białorusi, sybiraczka i żołnierz wyklęty. W tym roku marsz przeszedł ulicami wielkopłytowego osiedla, od kościoła św. Jadwigi Królowej, gdzie została odprawiona Msza św., do rodzinnego grobu Bronarskich i pomnika Stefana Bronarskiego „Liścia”, dowódcy 11. Grupy Operacyjnej NSZ, na cmentarzu parafialnym przy ul. Kobylińskiego. Tu 17 września 2016 r. odsłonięto Panteon Żołnierzy Wyklętych. – Ich grobów miało nie być, a przyszłe pokolenia miały się o nich nie dowiedzieć – mówił podczas ceremonii na cmentarzu Paweł Felczak, prezes Stowarzyszenia Historycznego im. 11. GO NSZ. Zaznaczył też, że w zakłamywaniu ich historii brało udział, niestety, wielu obywateli naszej ojczyzny. Problem złej legendy niezłomnych powrócił też podczas niedzielnego spotkania ze świadkami tamtych czasów. – W tym roku pojawia się coraz więcej głosów nieprzychylnych żołnierzom wyklętym, wręcz ataków. Teraz, kiedy stali się symbolem, najbardziej uderzają – zauważył Kajetan Rajski, szef kwartalnika „Wyklęci”, który poprowadził rozmowę z córką „Onufrego”, Bożeną Przybyłowską, i synem „Lalusia”, Markiem Franczakiem.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama