GN 24/2018 Archiwum

Nowy rozdział?

Trzy intensywne dni ferii wypełnione konferencjami, rozmowami, modlitwą, adoracją – to był solidny duchowy maraton.

Diecezjalne rekolekcje dla maturzystów mają już pewną tradycję. Jednak kilka lat temu, gdy liczba uczestników drastycznie zmalała, pojawiło się pytanie, czy ma sens organizowanie takich spotkań. W tym roku rekolekcje powróciły do kalendarza diecezjalnych wydarzeń duszpasterskich. Do MCEW Studnia przyjechało ponad 50 maturzystów, m.in. z Ciechanowa, Nasielska, Makowa Mazowieckiego i Płońska. Motywy przyjazdu są różne. To np. obiecana piątka z religii, zaliczenie „na szóstkę” kursu przedmałżeńskiego albo chęć poznania ludzi – przyznają otwarcie sami uczestnicy. Na początku były też obawy.

– Myślałam, że będzie nudno, że będzie to sztywna rozmowa o Bogu. Okazało się, że wszyscy są radośni, otwarci, że można ciekawie spędzić ten czas i sporo dowiedzieć się o Bogu i swoim powołaniu – mówi Monika z Mławy. Program rekolekcji nie dawał może wielu okazji do odpoczynku, ale stwarzał szansę poznania Kościoła i ludzkiego powołania w różnych odsłonach. Z młodzieżą spotkały się siostry zakonne, misjonarka świecka i małżeństwo ze wspólnoty Wojsko Gedeona. Cały czas towarzyszyli im klerycy Wyższego Seminarium Duchownego w Płocku. Duże wrażenie na rekolektantach zrobiła opowieść młodej dentystki, która pracowała w Kamerunie. – Podziwiam ją za odwagę, że rzuciła wszystko, pojechała do Afryki, nie bała się, pokonała bariery językowe i lęk – uważa Natalia z Płońska.

Z kolei misjonarki Krwi Chrystusa z Rogozina, które opowiadały o swoim charyzmacie i powołaniu, z powodzeniem przełamały stereotyp niedostępnej czy smutnej zakonnicy. Jak rozpoznać swoje powołanie, niekoniecznie zakonne? Trzeba pytać, być otwartym, rozpoznawać znaki, które Bóg daje człowiekowi – przekonywały siostry. Takim znakiem mogą być adoracja, pielgrzymka, jakaś wspólnota w parafii, drugi człowiek. – Bycie siostrą zakonną jest chyba trudne, ja bym się w tym momencie na to nie zdecydowała. Ale to jest wyjątkowa ścieżka. Z ich słów można wyciągnąć wiele wniosków i wpleść to w swoje życie – ocenia Eliza z Makowa Mazowieckiego. Z maturzystami spotkał się bp Mirosław Milewski, który przewodniczył dla nich Mszy św. w kaplicy płockiej „Studni”. Dziękował zarówno organizatorom, Wydziałowi Katechetycznemu, za powrót do dobrej tradycji takich rekolekcji, jak i uczestnikom. – To rzecz niezwykła, że zostawiliście miejsca, w których żyjecie, swoich rówieśników. Zapewniam was, że ten czas nie jest zmarnowany; co więcej, on będzie przynosił dobre owoce w waszym życiu – przekonywał bp Mirosław.

« 1 2 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma