Nowy numer 48/2020 Archiwum

Bożonarodzeniowe Las Vegas

Labirynt, niczym we francuskich ogrodach, królik wyskakujący z kapelusza, olbrzymia bombka czy monstrualne grzyby tworzą świąteczną instalację na miejskiej starówce.

Największe wrażenie robią nocą – gdy rozbłysną dziesięcioma tysiącami lampek. Płockie Ogrody Światła to inicjatywa PKN Orlen dla mieszkańców miasta. Na placu Narutowicza stanęła świąteczna instalacja, złożona ze sztucznych labiryntów, kolorowych liter i bajkowych figur, które wedle zamysłu organizatorów mają przywodzić na myśl świat z „Alicji w Krainie Czarów”. Świetlny ogród, zajmujący centrum pl. Narutowicza, otwarto oficjalnie w przedświąteczną sobotę. Mimo mrozu, impreza przyciągnęła późnym popołudniem wielu mieszkańców i gości, głównie rodziców z małymi pociechami. Bo to właśnie dla najmłodszych dzieci, które mogły kluczyć, biegać i chować się w zakamarkach tego labiryntu, instalacja okazała się największą atrakcją.

Otwarcie ogrodów zostało przygotowane z dużą pompą: odbył się energetyczny koncert Chóru Gospel Piotra Pawlickiego, znanego m.in. z programu „Mam talent”, była też Poczta św. Mikołaja, a właściwie mała zagroda, w której na najmłodszych czekał wspomniany gospodarz w towarzystwie dwóch reniferów. Instalacji towarzyszyła też iluminacja pobliskiego sądu i Biblioteki im. Zielińskich, na których wirowały śniegowe płatki i czerwieniła się nazwa koncernu – sponsora instalacji.

Świąteczna instalacja, która postoi w centrum starówki do połowy stycznia, została przygotowana w ramach programu „Orlen dla Płocka”. O ile mogła nie przekonać do końca dorosłych, którzy patrzą z niepokojem na kominy koncernu, to bez wątpienia bardzo spodobała się dzieciom.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama