Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Tu odnajduję nadzieję

Abp Józef Michalik z Przemyśla o swym pielgrzymowaniu do Skępego i odkrywaniu przesłania naszego maryjnego sanktuarium.

Agnieszka Otłowska: Czy Ksiądz Arcybiskup był już kiedyś w Skępem?

Abp Józef Michalik: Jestem tu po raz pierwszy, ale jestem świadom, że duchowość i wieki tradycji tego miejsca ukształtowały diecezję płocką, z której powstała moja rodzinna – diecezja łomżyńska. To jedno z najstarszych sanktuariów maryjnych na ziemiach polskich. Urzeka mnie to przesłanie Matki Bożej, która wybiera właśnie takie proste, niekiedy marginalne miejscowości, aby rozdzielać swoje łaski. Ale taka właśnie jest Boża metoda: On posługuje się ludźmi i miejscami pokornymi, wystarczą Mu znaki niemocy, aby budzić ludzką wrażliwość i przemieniać serca. I to jest to piękno tego miejsca. I ta żywa tradycja pieszych pielgrzymek, których przyszło tak wiele na święto Narodzenia Matki Bożej.

Sanktuariów maryjnych jest wiele, także w naszej diecezji. Co zdaniem Księdza Arcybiskupa wyróżnia Skępe od innych miejsc kultu Matki Bożej?

Przesłanie Maryi w tym miejscu odczytuję przede wszystkim z cudownej figury Matki Bożej Brzemiennej. Myślę, że w niej jest wyrażona fundamentalna prawda o nadziei. Maryja niesie w sobie wielką nadzieję ludzkości w Boże miłosierdzie i odkupienie. Dlatego tak bardzo trzeba Jemu zaufać. Dalej, przesłanie, które odczytuję z tej figury, mówi mi o matce i dziecku. Maryja Brzemienna mówi, że każde dziecko niesie nadzieję. Dla matki to również wiele znaków zapytania i niepokojów, ale historia Maryi mówi nam, że w takich chwilach Bóg wkracza na ludzkie drogi. Myślę, że dla nas, żyjących w tych czasach, to bardzo ważne przesłanie o życiu, nadziei i Bogu, który ocala. To przesłanie jest mocne i delikatne zarazem. Ta delikatność powinna przekonać dziś wielu, aby sami nawiązali wewnętrzny kontakt z Bogiem poprzez Maryję i Jej przykład. Aby wczuwając się w Jej odpowiedź wiary, wreszcie zaufali Bogu.

Dla nas Skępe to miejsce cudowne. O jaki cud warto dziś się modlić?

Pan Jezus przez wiarę otwiera człowieka na wielkie sprawy Boże, które dzieją się w nim, w jego duszy. O tym znowu przypomina skupiona postać Panienki Skępskiej, ze złożonymi dłońmi do modlitwy. Bo siła do rozwiązania naszych problemów jest w nas samych, ale najpierw trzeba żyć w komunii z Bogiem. Czym jest ta komunia? Chodzi o to, aby znaleźć ten mały kluczyk, aby dopasować go do tego skarbca, który ukryty jest w naszym sercu. Jeśli człowiek przestaje ufać swoim znajomościom, kontaktom, pieniądzom, a zaczyna ufać drugiemu człowiekowi, to jego siły się wzmacniają o siłę drugiego człowieka. Ale jeśli człowiek otworzy się na Pana Boga, to wtedy może dokonywać rzeczy niemożliwych.•

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma