Nowy numer 28/2018 Archiwum

Maryjne żniwo

Doświadczyliśmy zbyt wielu łask, aby na Jasnej Górze nie podziękować Matce Bożej za dzieło nawiedzenia. W imieniu nas wszystkich uczynili to 14 sierpnia przed obrazem Czarnej Madonny pielgrzymi z bp. Piotrem Liberą.

Tegoroczna pielgrzymia droga z Płocka na Jasną Górę była pełna świadectw i duchowych postanowień. Wielu mówiło, że żyje od spotkania do spotkania z Maryją. Niezapomniane są chwile nawiedzenia przez obraz jasnogórski w parafiach, które teraz zbierają duchowe owoce: 190 osób podjęło się dzieła Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego, 80 przyjęło szkaplerz karmelitański, a 79 złożyło deklaracje Krucjaty Wyzwolenia Człowieka.

To wszystko jest przedłużeniem i echem spotkań z Matką Bożą. – Dzięki nawiedzeniu bardziej poznałam Maryję, odkryłam przyjaźń do Niej. Teraz częściej do Niej się modlę i bardziej Jej ufam – mówi Monika Chrustkowska. – Kiedy modlę się do Maryi, to czuję, że Ona stoi za mną murem, jest ze mną i dzięki Niej mogę więcej, że Ona nawraca największego grzesznika. Znam człowieka, który po wielu latach nieobecności, właśnie w czasie nawiedzenia przyszedł do kościoła i wyspowiadał się, i chyba teraz jego życie się zmienia – mówi Joanna Pawlak. O poranku 14 sierpnia płoccy pielgrzymi pokłonili się Matce Bożej w kaplicy cudownego obrazu, a bp Piotr Libera przewodniczył Mszy św. na jasnogórskim szczycie.


Rewizyta u Matki

  Gabriel Wiśniewski z Glinojecka
Gabriel Wiśniewski z Glinojecka

– Kiedy była peregrynacja, musiałem być w Warszawie, ale bardzo chciałem choć na chwilę przyjechać do parafii. I tak się stało, że gdy wysiadłem z autobusu, właśnie żegnano obraz, a więc dosłownie przez chwilę mogłem spojrzeć w oblicze Matki Bożej. Lecz wiele się wtedy wydarzyło: tam była i tęsknota, i przywitanie, i pożegnanie w jednym momencie. Wtedy postanowiłem, że wrócę do Maryi. Niedawno, 26 maja, brałem ślub i wtedy z moją żoną postanowiliśmy, że wrócimy do Maryi, która wtedy jeszcze nawiedzała naszą diecezję. Byliśmy 11 czerwca w Płocku na diecezjalnym dziękczynieniu, a teraz na pielgrzymce.

  Joanna Pawlak ze Staroźreb
Joanna Pawlak ze Staroźreb

– Z peregrynacji najbardziej zapamiętałam nocne czuwanie. Wtedy zobaczyłam, jak wielu ludzi modli się w naszym kościele – i że jest to wielopokoleniowa modlitwa. Patrzyłam w oczy Maryi na tym obrazie i miałam wrażenie, że Ona patrzy tylko na mnie i daje mi wielki pokój serca. Byłam też przy obrazie w czasie Drogi Krzyżowej u sióstr pasjonistek. Gdy myślę o owocach tego nawiedzenia, dziękuję, że w naszej rodzinie potrafimy teraz spędzać więcej czasu ze sobą. Dziękuję, że przez peregrynację pogłębiła się również moja modlitwa. Gdy już żegnaliśmy obraz, postanowiłam, że pójdę do Niej kolejny raz z pielgrzymką.

  Marek Maluchnik z Nasielska
Marek Maluchnik z Nasielska

– Był to czas wyjątkowy. Skutki i efekty widzę dopiero teraz, bo spotkanie z Maryją wlało we mnie wielką nadzieję, co ma związek z wydarzeniami w mojej rodzinie, gdy zmarła bliska mi osoba. Zrozumiałem wtedy, co to znaczy, że Maryja jest Matką zawierzenia i Matką nadziei. Do tej pory miałem świadomość, to ja odwiedzam Jej dom, sanktuarium. Ale teraz to Ona przyszła do mnie. Nie mogę nie iść w tej pielgrzymce. Dziękuję Maryi za każdy dzień, chwilę i każde uderzenie serca, za to, że Ona przyszła do Nasielska, aby mnie spotkać.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma