Nowy numer 41/2018 Archiwum

Młody człowiek przy studni

– Zabierzcie z naszego Kościoła ufność w Bogu i żywą więź, którą rodzi wiara – apelował bp Piotr Libera w czasie diecezjalnych obchodów Światowych Dni Młodzieży w Płocku.

Czy na naszych oczach nie powtórzyła się w tych dniach historia z Ewangelii, gdy Jezus usiadł przy studni Jakubowej? Wtedy przyszła do Niego Samarytanka i zaczęła się najważniejsza rozmowa jej życia.

W Kościele młodych świętych

– Witajcie we wspólnocie Kościoła, który zrodził św. Stanisława Kostkę i w którym żyła św. s. Faustyna Kowalska – mówił bp Libera do młodych zgromadzonych przed katedrą w ubiegłą sobotę. – To na tej ziemi bowiem urodził się i wzrastał wasz patron – św. Stanisław, to tu, nieopodal tej katedry, jest miejsce, gdzie 22 lutego 1931 r. Pan Jezus Miłosierny ukazał się św. s. Faustynie. Witajcie więc w Kościele młodych świętych, bo Stanisław i Faustyna byli w waszym wieku, kiedy sięgali po świętość! Stanisław miał lat 18, a Faustyna, gdy przebywała w Płocku i otrzymała objawienia, miała 26 lat. Dziś ci święci mówią wam, że w Kościele jest wasza droga. Droga do odkrycia własnego powołania i życia jego pełnią, i bycia szczęśliwym. Mówią wam, że w Kościele jest też wasz dom, bezpieczna przystań, w której możecie odnaleźć pokój serca i czuć się u siebie – mówił biskup w kazaniu do młodych z Armenii, Białorusi, Brazylii, Francji, Gruzji, Hiszpanii, Irlandii, Libanu, Peru, Rosji, Singapuru, Ukrainy, Wenezueli i Włoch, których przez pięć dni gościła diecezja płocka. – Poczujcie, jak tu, w cieniu tej prastarej płockiej katedry, wyciąga do was rękę Jezus Miłosierny. Poczujcie i uwierzcie, że Kościół chce wam towarzyszyć, słuchać was i rozumieć, bo w was jest „dziś i jutro” naszej wiary – mówił biskup płocki do młodych naszej diecezji i prosił: – Bądźcie w Kościele i z Kościołem.

Wspólny język

– Chcemy podzielić się swoją tradycją i poznać waszą – takie słowa często pojawiały się w wypowiedziach zagranicznych pielgrzymów, którzy mieli okazję zobaczyć najciekawsze miejsca turystyczne północnego Mazowsza i Kujaw, m.in. Opinogórę, Szafarnię i Muzeum Wsi Mazowieckiej. Niektóre grupy odwiedziły również Rostkowo, Obory, Skępe i sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Płocku. – Nasz kraj jest niewielki i nie mamy takich obiektów na wolnym powietrzu – mówi Ormianka Tatev Toroyan podczas wycieczki do sierpeckiego skansenu. – Mamy, oczywiście, stare miasto w Giumri, ale nie takie muzea. Gdy zobaczyłam je, pomyślałam, że można wykorzystać taki pomysł w Armenii. Czekam też z zainteresowaniem na polskie tańce, to będzie ciekawe porównanie z naszymi narodowymi tańcami – dodaje Tatev, która w swojej ojczyźnie studiuje języki i turystykę. Podczas diecezjalnego spotkania młodzieży w Płocku w ubiegłą sobotę kilka grup pielgrzymów „przedstawiła się” właśnie poprzez ten uniwersalny język – muzykę i taniec. Ormianie zaczarowali publiczność grą na przypominającym flet duduku, instrumencie stanowiącym nieodłączną część kultury narodu spod góry Ararat, a Hiszpanie zaśpiewali piosenkę po katalońsku i zatańczyli Makarenę. Z nie mniejszym niż Hiszpanie temperamentem zaprezentowali się Włosi i Irlandczycy. Z kolei młodzież z Ukrainy zaśpiewała w swoim języku przejmującą „Modlitwę o pokój”. Goście na Światowe Dni Młodzieży poznali też odrobinę naszej tradycji ludowej dzięki obecności i występom rodzimych zespołów folklorystycznych. W Płocku w czasie ceremonii powitania wystąpili tancerze „Wisły”, a podczas nabożeństwa ogniobrania w katedrze młodym z zagranicy towarzyszyły „Dzieci Płocka”. Różne języki mogły wydawać się barierą, ale nie dla młodych. – Najważniejszy jest uśmiech, bo gdy nie potrafiliśmy się porozumieć i zaczęliśmy się śmiać, to napięcie się gdzieś ulotniło – opowiadają o swoich „lingwistycznych perypetiach” wolontariusze ŚDM z Sierpca, którzy przyjmowali młodzież z Armenii. Nabożeństwa i czuwania pokazały, że można modlić się razem, chociaż różnymi językami. Włoskiego uczyli się wolontariusze z Dobrzynia n. Drwęcą. Zgotowali oni młodzieży z diecezji Brescia niezwykłe powitanie: co krok na 102 Włochów, którzy przybyli do Dobrzynia ze swym biskupem Luciano Monarim, czekały niespodzianki. Ale nie mogło być inaczej, skoro ks. proboszcz Jarosław Kulesza ma w tamtej diecezji przyjaciół księży, a teraz zaprosił do współpracy ponad 60 wolontariuszy z parafii.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy