Nowy numer 46/2018 Archiwum

To były narodziny

– Całe nasze duchowe bogactwo, nasza narodowa kultura, są owocem przyjęcia chrztu. Przy tym jubileuszu powinniśmy uczyć się odwagi i śmiałości w wyznawaniu wiary – uważa ks. prał. Józef Śliwka z Makowa Mazowieckiego.

Emerytowany proboszcz makowskiej fary jest jednym z najstarszych księży naszej diecezji. Dwa miesiące temu obchodził 60-lecie święceń kapłańskich. Z naszymi Czytelnikami dzieli się swoimi wspomnieniami sprzed 50 lat.

Wtyczki i dziwne wizyty

W 1966 roku ks. Śliwka rozpoczął pracę w kurii diecezjalnej w Płocku jako notariusz. Z bliska uczestniczył m.in. w diecezjalnych obchodach millennium, a w nich brali udział przecież prymas Stefan kard. Wyszyński i abp Karol Wojtyła z Krakowa. – Uroczystości miały swój finał w płockiej katedrze. Odbywały się późną jesienią, 12 i 13 listopada. Ale zanim do tego doszło w 1957 r. rozpoczęła się Wielka Nowenna. Miała ona przypomnieć społeczeństwu o chrześcijańskich korzeniach Państwa Polskiego i przypomnieć na nowo naukę Kościoła.

Te milenijne obchody były także wyrazem politycznego oporu, żądaniem uznania podstawowych swobód osobistych, jak wolność słowa czy wyznania. Państwową odpowiedzią na kościelną nowennę było ogłoszenie w 1960 r. programu „1000 szkół na Tysiąclecie Państwa Polskiego” – opowiada ks. prał. Śliwka. Kiedy rozpoczęła się nowenna, był młodym wikariuszem w Płońsku. – Organizowaliśmy wtedy pielgrzymki do Częstochowy, nabożeństwa i cykle kazań z tej okazji. To było takie duchowe, teologiczne i katechetyczne przygotowanie ludzi na tę uroczystość. Dobrze pamiętam, że na naszych pielgrzymkach zawsze była jakaś „wtyczka”, ktoś, kto potem relacjonował władzy, co mówił ksiądz, co mówili ludzie, jak było. Pamiętam, jak na niektórych z uczestników tych pielgrzymek były wywierane naciski – opowiada ks. prałat. W miarę, jak zbliżała się kulminacja obchodów milenijnych, agenci SB zaczęli „składać wizyty” księżom, starając się odwieść ich i parafian od udziału w uroczystości. Ksiądz Śliwka wielokrotnie miał wezwania na przesłuchanie, był nękany przez wiele lat, przesłuchiwany po kilka godzin, a nawet zachęcany do współpracy.

Millennium połączyło nas

Świętowanie millennium musiało wiele kosztować i stało się polem walki komunistycznej władzy z Kościołem. Prymas Wyszyński zwracał uwagę, że dziękczynienie za 1000 lat wiary powinno umocnić naród, a wielotysięczne uroczystości były kontrargumentem dla komunistów, którzy przecież chcieli zepchnąć Kościół do zakrystii. Prymas cieszył się z tej wielkiej manifestacji wiary, bo można było się przekonać, jakie tłumy wierzących świętują i są złączone z Kościołem – opowiada ks. Śliwka.

« 1 2 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy