Nowy numer 28/2018 Archiwum

Z cierpienia i odwagi

Wojna, dzieci, kobiety, a tak naprawdę pytanie o to, co zostaje z człowieka zmiażdżonego ideologią, bez Boga i sumienia – to smutna, ale też pouczająca lekcja tegorocznej laureatki literackiej nAGRODY Nobla, której twórczość przybliżono na spotkaniu w Płocku.

Trzy płockie polonistki: Katarzyna Góralska i Elżbieta Szczepańska z Małachowianki oraz Grażyna Rybicka z Zespołu Szkół Centrum Edukacji w Płocku rozmawiały o pisarstwie Swiatłany Aleksijewicz, tegorocznej noblistki. – To jest Nobel, który upomina się o prawdę – zwrócił uwagę na początku spotkania ks. prof. Ireneusz Mroczkowski, który przewodniczy Sekcji Dialogu w TNP.

Otwarto trzy publikacje noblistki rodem z Białorusi: „Czarnobylską modlitwę”, „Ostatnich świadków (dzieci wojny)” i „Wojna nie ma w sobie nic z kobiety”. Poruszają one temat wielkiej i tragicznej historii, w którą został wrzucony bezradny i bezsilny człowiek. – Taka jest pierwsza z książek, która opowiada o losach ludzi żyjących niedaleko Czarnobyla. Jest tam mowa o ich bezradności, bylejakości, o życiu w świecie, w którym wszystko jest nasycone śmiertelnym promieniowaniem i zabija – mówiła Katarzyna Góralska, dyrektor Małachowianki.

– W tych książkach znajdziemy cierpienie i odwagę. Jest to literatura żyjących głosów. W „Ostatnich świadkach (dzieciach wojny)” znajdziemy najmocniejsze słowa i wspomnienia dzieci, którym wojna zabrała wszystko – wspomniała Elżbieta Szczepańska. Opowiadała o reportażach Aleksijewicz. Ich bohaterami są ludzie, którzy przeżyli jako dzieci w Związku Radzieckim Wielką Wojnę Ojczyźnianą. – Są tam mocne, krótkie wypowiedzi i wciąż żywe wspomnienia. Czym jest wojna? „Wojna to wtedy, kiedy nie ma taty... To samoloty, które przesłaniały niebo... Nauczyłam się wtedy modlić... Zniknęły wtedy wszystkie kolory... Podróż, głód, nie pamiętam krajobrazów... Przed wojną bałem się tylko myszy, a teraz tyle strachów... Wojna to zabijanie, zabijanie” – notowała Swiatłana Aleksijewicz tragiczne wspomnienia swoich bohaterów. Wtedy mieli oni po 2–4 lata, nie powinni więc wiele pamiętać, ale trauma wojny, śmierci najbliższych, głodu, spalonego domu pozostała silniejsza. Aleksijewicz spisuje drugą, tragiczną odsłonę osławionej i chwalebnej historii Związku Radzieckiego, w której jest człowiek – homo sovieticus – mówiła E. Szczepańska.

Co więc zostało z człowieka? „Widziałem rzeczy, których człowiek nie powinien oglądać... Widziałem psa, który płakał na pogorzelisku swego gospodarza i miał oczy starego człowieka.. Co Bóg wtedy myślał, gdy dziecko płakało?...” – to kolejne, mocne zapiski Aleksijewicz.

Ona sama tak tłumaczyła, dlaczego pisze w ten sposób: „Piszę o wojnie, żeby na myśl o niej wszystkim zrobiło się niedobrze”. – To są również wstrząsające historie dziewczyn, które jako ochotniczki poszły na wojnę. Twórczość Aleksijewicz uświadamia, jak mało wiemy i jak niewiele nauczyła nas historia, skoro świat ciągle straszy się wojną – mówiła na spotkaniu Grażyna Rybicka.

– Dlaczego w tych historiach nie ma mowy o Bogu, Kościele, Cerkwi? – pytał ks. prof. Ireneusz Mroczkowski. – Bo w nich jest wielki lęk. Oni wiedzą, co spotkało ich dziadków, rodziców za to, że chodzili do cerkwi, że się modlili. Spotkały ich wywózki, prześladowania. Oni szukają Boga, ale w czymś innym... – tłumaczył Aleksiej Pilewicz, kleryk płockiego seminarium pochodzący z Białorusi.

– Czytając te historie, pytamy, gdzie jest sumienie. Ukazani przez Aleksijewicz bohaterowie są dobrzy, ale też bezradni i naiwni, zagubieni, bo nie umieją odróżnić prawdy od kłamstwa – puentował ks. Mroczkowski.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma