Jeszcze nie wiadomo, czy będzie to świątynia, czy może rezydencja ówczesnego możnowładcy. Pewne wydają się za to plany powstania w tym miejscu archeologicznego pawilonu. W 2011 r. sterczący kikut dębowej dechy, znaleziony przy dzisiejszej obwodnicy wschodniej, na zakręcie wewnętrznej drogi do urzędu gminy, okazał się elementem podwójnej palisady. W głębokim zapadlisku pod lustrem wody archeolog Marek Gierlach ze swoim młodym zespołem odkrył dobrze zachowaną zagrzebaną chatę o zrębowej konstrukcji. Plaster węgła wysłano wówczas na badania dendrologiczne do krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








