Nowy numer 20/2019 Archiwum

Znaleziono wypełnione karty do głosowania, trwa dochodzenie

Policja w Płocku (Mazowieckie) prowadzi dochodzenie w sprawie odnalezienia w jednej z tamtejszych szkół, gdzie w trakcie ostatnich wyborów parlamentarnych mieścił się lokal obwodowej komisji wyborczej, kilkudziesięciu wypełnionych kart do głosowania.

Jak poinformował PAP rzecznik płockiej policji Krzysztof Piasek, postępowanie prowadzone jest w związku z art. 248 kodeksu karnego, określającego przestępstwa przeciwko wyborom i dokumentom wyborczym, które zagrożone są karą do 3 lat pozbawienia wolności.

"Zgłoszenie o znalezionych kartach przyjęliśmy wczoraj. W tej chwili wyjaśniamy tę sprawę. Tyle jedynie mogę powiedzieć" - oświadczył w czwartek PAP Piasek. Dodał, że o sprawie poinformowano płocką prokuraturę rejonową oraz tamtejszą delegaturę Krajowego Biura Wyborczego.

O sprawie odnalezienia prawidłowo wypełnionych kart do głosowania w poniedziałek rano, czyli po zakończeniu pracy obwodowej komisji wyborczej, napisał czwartek internetowy portal płockiej "Gazety Wyborczej", powołując się na informacje przekazane przez "jednego z mieszkańców miasta".

Według tej publikacji, karty znaleziono w szkole podstawowej nr 18, gdzie mieścił się lokal obwodowej komisji wyborczej nr 3 w Płocku. "Karty znaleźli pracownicy szkoły, w której działała komisja. W poniedziałek rano, po nocy wyborczej. Zawiadomili policję" - powiedział informator gazety. Twierdzi on, że głosy na kartach dotyczą jednej partii - publikacja nie wymienia jej nazwy.

Dyrektor płockiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Płocku Krzysztof Wawro przyznał w rozmowie z PAP, że informację o zgłoszeniu odnalezienia kart do głosowania otrzymał od policji w środę wieczorem, a w czwartek złożył w tej sprawie wyjaśnienia.

Według niego, sprawa odnalezienia kart nie wpłynie na ważność wyborów, ale jednocześnie istotne będzie weryfikacja, czy pozostawione w szkole karty zostały ujęte w protokole tej konkretnej obwodowej komisji wyborczej. "Nie widziałem tych kart. Podobno chodzi o kilkadziesiąt kart wypełnionych na różne listy. Nie wiem, czy to były głosy ważne, czy też nieważne, bo to też istotne" - zastrzegł Wawro.

"Podejrzewam, że odbyło się to na zasadzie niechlujstwa komisji" - powiedział Wawro, komentując sprawę odnalezienia kart. "Żeby sprawę wyjaśnić, można przeliczyć wszystkie karty z tej obwodowej komisji, oddane w depozyt po wyborach, i porównać z protokołem, czy zostały tam ujęte" - dodał. "Jeżeli chodzi o wybory, to te karty nie mają znaczenia dla ważności wyborów" - ocenił Wawro, zastrzegając jednocześnie, iż w przypadku ewentualnego protestu wyborczego, kwestię tę rozstrzyga Sąd Najwyższy.

Prokurator Okręgowy w Płocku Waldemar Osowiecki potwierdził w rozmowie z PAP, że tamtejsza prokuratura rejonowa otrzymała od policji informację o odnalezieniu kart do głosowania. Zaznaczył, że w sprawie tej - podejrzenia przestępstwa zagrożonego do 3 lat pozbawienia wolności - policja prowadzi samodzielnie dochodzenie.

"Informację otrzymaliśmy w związku z zaleceniem o informowaniu przez policję właściwych prokuratur o ewentualnych nieprawidłowościach związanych z wyborami" - wyjaśnił Osowiecki. Dodał, że to jedyna tego typu informacja związana z przebiegiem ostatnich wyborów parlamentarnych z 25 października, którą otrzymali od policji płoccy śledczy.

« 1 »

Zobacz także

  • Savonarola
    30.10.2015 02:01
    Jakos nie slychac placzu,ze wybory zostaly sfalszowane,czyzby wygral PiS?
  • Luki
    30.10.2015 09:09
    Bo to, że wybory zostały sfałszowane jest raczej oczywiste.Tylko kto ma się tym zająć? zwykli zjadacze chleba nie są do tego zdolni a policja i większość służb jest skorumpowana, albo brała w tym udział.
    doceń 0
  • Witek-z-Węgier
    30.10.2015 10:09
    Do roku 2010 węgierskie prawo wyborcze było podobne do obecnie obowiązującego prawa wyborczego w Polsce. W roku 2010 nowy rząd węgierski zwrócił się do wszystkich obywateli o propozycje nowego prawa wyborczego. Po rozpatrzeniu i przyjęciu wielu wniosków Parlament węgierski ustalił nowe prawo wyborcze.

    Mieszkam w węgierskim mieście, które liczy około 20 tysięcy mieszkańców. Miasto podzielono na 8 obwodów wyborczych. Ostatnie wybory trwały od godz 5.00 do godz 20.00. O godz 21.00 w portalach internetowych miasta pojawiły się już pierwsze nieoficjalne wyniki niektórych obwodów. O godz 22.00 z internetu poznałem już wszystkie nieoficjalne wyniki 8 obwodów wyborczych mojego miasta. O godz 23.00 podano już wstępne (95% opracowania) nieoficjalne wyniki całego województwa, w którym mieszkam. O godz 24.00 do 2.00 stale dostępna w Twoim internecie - bezabonamentowa węgierska TV państwowa podawała już na bieżąco wstępne nieoficjalne wyniki z całych Węgier (90-95% opracowania). Wyłączyłem komputer i poszedłem spać.

    W poniedziałek o godz 9.00 na tablicy ogłoszeń Rady Miejskiej mojego miasta wywieszono dokładne listy wyników wyborów z wszystkich 8 obwodów wyborczych naszego miasta. Na każdej liście widniały nazwiska i podpisy członków komisji wyborczych. Każdy zainteresowany miał możliwość otrzymania kopii listy. Ze względu na prawo do rewizji wyników wyborów wyniki te jeszcze były nieoficjalne.

    Węgierskie państwowe środki masowego przekazu kilka miesięcy przed wyborami mają obowiązek poinformowania każdego obywatela, że może zostać wybranym na radnego lub posła zapoznając szczegółowo społeczeństwo z prawem wyborczym.

    Popularne w Polsce przedwyborcze sondaże-szantaże są traktowane na Węgrzech jako skuteczny środek manipulowania opinią publiczną i jako jedny z głównych narzędzi fałszowania wyników wyborów.

    W polskim prawie wyborczym zastanawia mnie tylko jedno: Czy te wszystkie dotychczasowe fałszerstwa i manipulacje wyborcze, to są jeszcze sondaże, czy to już są po prostu szantaże?. Odpowiedź wydaje mi się znana, zatem póki co nie będę zwracał uwagi na te słupki w polskich mediach, bo o ile "sondażować" mnie jeszcze można, to szantażować nigdy.

    W zasadzie Węgrzy cieszą się ze sukcesu PiS-u w wyborach, ale sądzą, że nowy rząd polski, aby miał silną legitymację społeczną powinien na wzór Węgier zmienić konstytucję, prawo wyborcze, powołać polski system informacji publicznej, wywalić MFW, opodatkować banki, korporacje, hipermarkety oraz przestać na zawsze być kukłą USA i Unii Pieniężnej (po polsku Unii Europejskiej) walcząc bardziej skutecznie o sprawy kraju i wszystkich Polaków. Ale na to jak na razie nie zapowiada się w Polsce – sądząc po dzisiejszych wypowiedziach posłów zadowolonych z sondażowych wyników.

    Sondaże sterowane z byłej ojczyzny Indian i z Ziemi Świętej oraz system wyborów od 26 lat zniechęcają Polaków do głosowania. Dzięki temu najsilniejsza partia Polski - Partia Niegłosujących jest zawsze najliczniejsza z powodu planowej i celowej dezinformacji społeczeństwa.

    Dla zmiany Konstytucji wymagana jest większość 2/3 głosów w Sejmie, które polskie partie prawicowe już kilkakrotnie były w stanie osiągnąć, ale na przeszkodzie stoją przedwyborcze sondaże-szantaże oraz system liczenia głosów, dlatego dnia 25.10.2015. miał miejsce kolejny Cud nad Wisłą:

    W niedzielę po godzinie 21 jeszcze nie otworzono w Polsce żadnej urny wyborczej a już polskojęzyczne media podały zaplanowane wcześniej wirtualne wyniki wyborów. Do Sejmu dostali się niektórzy wirtualni posłowie nieznani oraz takie wirtualne partie, na których większość nie głosowała.

    Na Węgrzech wypełnione i niewypełnione dokumenty wyborcze to druki ścisłego zarachowania. Szczegółowe rozliczenie się z ilości dokumentów wyborczych należy do podstawowych obowiązków każdej Komisji Wyborczej.
    doceń 0
  • Martin26
    30.10.2015 22:56
    Wybory zostały sfałszowane na bank skoro po tym jak doliczono wyniki z Londynu PSL nagle zyskał a Korwin i PSL straciło . Nawet się nie starali się w PKW tego dobrze ukryć , !!!
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL