Nowy numer 42/2019 Archiwum

Nieszczęściem są półprawdy

Wzajemny szacunek, ale też pełna prawda o stosowanych metodach – takie były założenia debaty o zapłodnieniu pozaustrojowym, zorganizowanym w Towarzystwie Naukowym Płockim.

Pewnie się wzajemnie nie przekonamy i każdy pozostanie przy swoim stanowisku, ale może lepiej poznamy ten problem. Szanujemy nasze godności, zwłaszcza matek, ale nie możemy sobie pozwolić na jakieś półprawdy i półcienie – zaznaczył na początku spotkania ks. prof. Ireneusz Mroczkowski, organizator debaty i przewodniczący Sekcji Dialogu przy TNP.

Zagadnienie in vitro, zauważył również, wywołuje tyle emocji, bo dotyka delikatnych i ważnych spraw, ogniskujących się w najświętszych dla wszystkich wartościach: życia i sumienia. Emocji, które wynikałyby z różnic poglądów, w tej akurat dyskusji nie było zbyt wiele, bo paneliści mówili właściwie wspólnym głosem. Wśród nich – lekarz prowadzący klinikę ginekologii i położnictwa wykonującą zabiegi in vitro w Płocku, młoda kobieta, mama bliźniaków poczętych tą metodą, oraz przewodnicząca Rady Miejskiej SLD w Płocku. Późniejsze pytania i wypowiedzi uczestników spotkania, w tym również lekarzy, przyniosły już pewną różnicę w ocenie tej metody.

– Mówi się, że in vitro nie usuwa przyczyn. Ile rzeczy w medycynie nie usuwa przyczyny? – mówił pediatra Jarosław Wanecki, szef Okręgowej Izby Lekarskiej w Płocku. Przyznał, że gdy mówimy o życiu ludzkim, to wchodzimy w swego rodzaju sacrum, ale, jego zdaniem, uderzanie w tę metodę jest wielokrotnie urażaniem godności już żyjącego człowieka.

– My tutaj cały czas mówimy o prawie rodziców, prawie matki, o tym, że oczekujemy spełnienia rodzicielstwa. Wszystko to jest niesamowicie ważne, natomiast chyba trochę zapominamy o prawach tego małego człowieka – uważała Hanna Duda, lekarz neonatolog i ordynator w płockim szpitalu na Winiarach. – Myślę też, że bardzo potrzebna jest prawda i o jednej, i o drugiej metodzie oraz rzetelne informowanie – powiedziała, odnosząc się do in vitro i naprotechnologii. W dyskusji często odnoszono się też do wchodzącej w życie ustawy o in vitro, która została nazwana „ustawą o leczeniu niepłodności”.

Prowadzący spotkanie ks. prof. Ireneusz Mroczkowski zwrócił uwagę na niepokojący język tej ustawy. – Nie ma w niej ani jednego zdania o naprotechnologii, nie padają nazwy „ojciec” i „matka”, a komórki ludzkie nazywa się „komórkami organizmu” – zaznaczał. Trudno też zaakceptować procedurę mrożenia i przechowywania zarodków, nawet jeśli sposób ich „zamrażania” nie ma wpływu na utratę ich pełnowartościowości.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL