Nowy numer 43/2020 Archiwum

Car i król pod zamkiem

Do dumnej karty historii tego miasta nawiązywało widowisko na rozpoczęcie pierwszego jarmarku.

Gostynin ma swój zamek, ma też ciekawą historię, którą postanowiono przypomnieć w 404. rocznicę hołdu, jaki musiał złożyć car Wasyl Szujski królowi Rzeczypospolitej Zygmuntowi III Wazie. Car i jego bracia zostali osadzeni właśnie na zamku gostynińskim.

Te wydarzenia przypomniało widowisko „Hołd ruski”, przygotowane przez członków Chorągwi Husarskiej Koronnej Ziemi Mazowieckiej. Dzięki rekonstruktorom można było zobaczyć uroczystą scenę wprowadzenia jeńców, mowę hetmana Żółkiewskiego, ślubowanie cara i jego rodziny „karności i wierności królowi Rzeczpospolitej”. – Jako że przed chrześcijańskim, nie barbarzyńskim władcą stoją, potraktowani zostaną jako goście. Przeto włos z głowy im spaść nie może – odpowiadał polski król. W czasie uroczystości odczytano też list Karoliny Kaczorowskiej, wdowy po Ryszardzie Kaczorowskim, ostatnim prezydencie II RP na uchodźstwie. „Dzisiaj w wolnej Polsce możemy z dumą wspominać ten wielki tryumf. Warto to czynić nie tylko dla popularyzowania historii, patriotyzmu i przywiązania do wartości narodowych, ale także w celu ukazania dobroduszności i wzniosłości naszych przodków, którzy pokonanym wrogom, po przyjęciu hołdu okazują miłosierdzie i człowieczeństwo...” – napisała z Londynu K. Kaczorowska. Po rekonstrukcji odbyła się prezentacja gotowości bojowej polskiej husarii. Gośćmi wydarzenia byli także przedstawiciele bractw kurkowych z Warszawy, Białegostoku i Krakowa. Widowisko, pokazy i gawęda historyczna były początkiem dwudniowej imprezy na gostynińskim podzamczu z udziałem wielu wystawców.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama