Dla Agnieszki Chodkowskiej z Lekowa największym przeżyciem była jedna z adoracji Najświętszego Sakramentu. – Była wyjątkowa. Ks. Grzegorz Zakrzewski, który ją prowadził, mówił o „zabetonowaniu” naszych serc, rąk, nóg, oczu, uszu. O tym, że Jezus leczy nasze zranienia, kruszy te wszystkie „zabetonowania” – mówi. – W jakimś momencie tak chciałam wyciągnąć ręce do Jezusa, zarzucić Mu na szyję, przytulić się do Niego...
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








