Nowy numer 42/2019 Archiwum

Babcine prawo

Wychowują, uczą i rozpieszczają. Choć ich święto przypada w styczniu, to w tych dniach obchodzą imieniny swojej patronki.

Kilka lat temu moje wnuczki podarowały mi magnes na lodówkę, a na nim napis: „Pan Bóg nie może być wszędzie, więc stworzył babcię”. Bardzo sympatyczna i serdeczna pamiątka, która dała mi trochę do myślenia... – mówi Maria Owsik z Płocka, która z wykształcenia jest psychologiem, ale dziś przede wszystkim jest babcią i prababcią.

Dzień całkiem zwyczajny

– Wstaję o 5 rano. Zazwyczaj nie mogę spać, a niekiedy z przyzwyczajenia się człowiek budzi. Wychodzę z psem na spacer, to i kości przy okazji rozprostuję – śmieje się Longina Glinka z parafii Węgra. Jak każda babcia chce, by wnuki miały zawsze co zjeść po powrocie ze szkoły. Jak nie ma synowej, to jej zadaniem jest dokończenie obiadu. – Chcę, by zawsze zjedli ciepłe danie. Nie ma tak, że odgrzewane – mówi pani Longina. Kiedyś wnukami, dziś już prawnukami zajmuje się też Kazimiera Kiersikowska z Czernic Borowych. – Kiedy już słyszę, że zaczęły rozrabiać, wiem, że to czas, by się zbierać i wstawać. Pierwsze, co robię, to odmawiam Różaniec i koronkę w intencji rodziny, za zmarłych, za siebie, jednym słowem: za wszystkich mi bliskich – opowiada pani Kazimiera. A potem dzień całkiem zwyczajny. Robi śniadanie, spożywa leki, zajrzy czasem do ogródka. – Choć zdrowie już nie to, co kiedyś, to wciąż coś robię w domu. Zajmuję się prawnuczkami, pomagam w kuchni, czasem coś upiekę, ugotuję. Jestem po operacji kręgosłupa, więc nie mogę za wiele robić w ogródku, a bardzo lubiłam popielić – mówi pani Kazimiera. Wychowywała wiele wnuczków, a prócz nich zajmowała się również kilkorgiem innych dzieci sąsiadów, które chętnie spędzały u niej swój czas, kiedy ich rodzice pracowali. Nie brakowało słodkości dla wszystkich. Karmiła tak, jakby każde było jej.

Żywy elementarz

Można by wymieniać wiele cech dobrej babci, ale powinna być przede wszystkim mądra. To ona w dużej mierze kształtuje poczucie trwałości rodziny, obdarza wnuków zainteresowaniem i akceptacją. Jej doświadczenia życiowe często przełamują barierę komunikacji. W kontaktach z wnukami dopełniają się życiowe przyjaźnie i niekończące się dialogi. – Babcia zwraca uwagę na wychowanie – zauważają nasze rozmówczynie. – Wiem, że przez moją postawę kształtuje się postawa dziecka. Zawsze staram się im przekazać, by szanowali drugiego człowieka. Modlę się też za swoich wnuków, by nigdy nie odeszli od Boga, by słuchali Ewangelii i z niej czerpali wskazówki do codziennego życia – mówi Celina Kamińska z Płocka, babcia czworga wnucząt. – Myślę, że dobra babcia uczy, ale nie narzuca swoich przekonań ani poglądów. Potrafi mądrze poluzować w miejscu, gdzie rodzice są zbyt restrykcyjni, i ma do tego swoje babcine prawo – mówi pani Celina. – Czasami mówi się, że „rodzice wychowują, a dziadkowie rozpieszczają” – stwierdza Maria Owsik. – Może jest w tym trochę prawdy. Ale to zależy od człowieka, bo w wychowaniu powinna być przede wszystkim jedność w wymaganiach. Bo trzeba być mądrą babcią w wychowaniu. Ważna jest więź, która się wytwarza między najbliższymi od pierwszych chwil życia. A w szczególny sposób podtrzymują tę więź babcie: przez ciągłą obecność, ciepłe słowo, przytulenie, pocałunek. Babcia to ktoś, kto ciągle okazuje czułość. Myślę, że to procentuje na przyszłość, bo gdy dziadkowie staną się niedołężni, to jednak więź będzie zachowana. Daj Boże, że wtedy dzieci i wnuczęta będą pamiętali, ile czułości i miłości otrzymali od nich – mówi Maria Owsik.

Rodzice, pomagajcie

– Dorastamy w świadomości przynależności do drugiego człowieka. Jak często słyszymy: „moja babcia”, „mój wnuczek”. To jest potrzebne i starszemu, i młodszemu. Wiem z własnego doświadczenia, że w wieku dorastania babcia jest często pierwszą osobą, której dziecko się zwierza, nawet w tajemnicy przed rodzicami. Wtedy jest się powiernikiem takich sekretów. Powiem jedno: dziadkowie też potrzebują miłości... miłości i radości swoich wnucząt. Wtedy czują się potrzebni, jeśli mogą komuś pomóc. Jest w nas większa gotowość do ofiary, a tego bardzo potrzeba w rodzinie. Nawet jeśli coś boli, pomaga się. Z drugiej strony jednak trzeba być wrażliwym, żeby sobie wzajemnie pomagać: skoro dziadkowie pomagają w wychowaniu dzieci, to niech i rodzice wspierają dziadków, niech im pomagają, zwłaszcza gdy coś przerasta ich kondycję fizyczną – uważa Maria Owsik. Wszystkim babciom patronuje św. Anna – babcia Jezusa. Jest patronką wielu kościołów i parafii w diecezji płockiej. Ale jest też patronką od trudnych spraw rodzinnych, zwłaszcza małżeństw bezdzietnych i właśnie babć, na których spoczywa ważna rola, jakiej nie udźwigną sami rodzice.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL