Nowy numer 42/2019 Archiwum

Tak daleko, tak blisko

W Szafarni z portretu ożywionego osobliwie nowoczesną techniką „przemawia” Chopin: „Tego miejsca nie zwiedza się raz. Tu się powraca”. Podobnie można powiedzieć o Camino.

Okazała muszla – znak Szlaku św. Jakuba – wita gości przekraczających bramę przed Ośrodkiem Chopinowskim w Szafarni. To komunikat, że caminowicz może się tu zatrzymać, przenocować i podbić paszport pielgrzyma. Jeśli pozostało mu jeszcze trochę siły, ma szansę zobaczyć urokliwy park otaczający XIX-wieczny pałacyk.

Niektóre z drzew są tu świadkami czasów, gdy młody Fryderyk był w Szafarni na wakacjach w 1824 i 1825 roku. W tym miejscu ziemi dobrzyńskiej splatają się muzyka i tradycja pielgrzymowania do Santiago de Compostela. Do Hiszpanii daleko, ale i tak jesteśmy na szlaku. Na Camino Polaco.

Cały świat na drodze

W Szafarni idea pielgrzymowania szlakiem jakubowym ma swoją skuteczną ambasadorkę w osobie dyrektor ośrodka, dr Agnieszce Brzezińskiej. – Dlaczego Camino? Mogę zacytować słowa, które usłyszałam na wykładzie w Bydgoszczy od pewnej pani: „Camino jest jak narkotyk. Jak pójdzie się raz, to się powraca”. Chopin mówi u nas, że do Szafarni się powraca, ale tak też jest z Camino. Cały rok żyję tym, że pod koniec września wyruszę na szlak. Bycie na Camino to dla mnie czas największego odpoczynku i przewietrzenia umysłu. Tam można zobaczyć, jak człowiek mało potrzebuje, tylko coś do spania, prysznic i trochę jedzenia – opowiada szefowa Ośrodka Chopinowskiego. Co właściwie jest tak niezwykłego w tej pielgrzymce? Na przykład to, że pozwala się wyciszyć (bo możemy iść samotnie), ale też to, że daje szansę poznania ciekawych ludzi, którzy właśnie tam, na drodze, potrafią się otworzyć i opowiadać o sobie. A świat naprawdę jest mały. Agnieszka Brzezińska pamięta rozmowę z pewnym pątnikiem spotkanym w schronisku. Zapytał, skąd są, odpowiedzieli, że z Polski. Mężczyzna na to, że on jest z Nowej Zelandii, ale jedno miasto w Polsce zna. To był Toruń, rodzinne miasto pani Agnieszki. – Camino uczy pokory i szacunku do drugiego człowieka. Tutaj wszyscy są równi – dodaje dyrektor Szafarni. Swoisty kodeks pielgrzyma zabrania zaklepywania miejsc w schroniskach, walk o prysznic, kuchenkę, leniuchowania do południa czy budzenia innych, gdy wyruszamy w drogę. Dlaczego? Bo każdy jest zmęczony tak samo. Na Camino ludzie idą, motywowani różnymi sprawami, niekoniecznie wiarą. Polscy caminowicze często idą z różańcem w ręku, nie zapominając o tym, że Droga św. Jakuba jest nie tylko starym, średniowiecznym szlakiem o znaczeniu historycznym i kulturowym, łączącym całą wspólnotę chrześcijańską. To przede wszystkim szlak pielgrzymi, którego celem jest grób św. Jakuba Apostoła, ewangelizatora Hiszpanii. Caminowicze mówią, że wejście do Composteli i widok katedry może budzić podobne emocje jak jasnogórskie wieże klasztoru, widziane z daleka.

Lokalnie też chodzą

Podobno w tym roku już na początku lipca przybył do Santiago de Compostela stutysięczny pielgrzym. – Rzeczywiście, można zaobserwować renesans pielgrzymek do Composteli, bo teraz mamy większy dostęp do Camino. U nas może nie będzie drugiej Hiszpanii, ale w przyszłości będzie tu prawdopodobnie coraz więcej pielgrzymów, którzy już przeszli Camino w Hiszpanii i szukają nowych wyzwań. Niedawno były osoby, które jechały na rowerach z Litwy. Byli też Niemcy. Jest dużo Polaków. To nie jest, oczywiście, taki ruch pielgrzymkowy, że dziennie przejdzie sto osób – mówi Agnieszka Brzezińska. – U nas najpierw pielgrzymi idą do świątyni pw. św. Jakuba w Płonnem, a za chwilę „w odwiedziny do Chopina”. Nie tylko idziemy ze św. Jakubem, ale coś poznajemy – dodaje. Jeśli ktoś w te wakacje zajrzy do Szafarni, może obejrzeć wystawę prac wykonanych przez młodzież z liceum artystycznego w Golubiu-Dobrzyniu. Są to zdjęcia, obrazy, figurki z masy solnej, a nawet projekty T-shirtów nawiązujące do idei pielgrzymowania Camino, szczególnie Camino Polaco. Taki konkurs to jedna z akcji popularyzowania pielgrzymki do św. Jakuba na tym szlaku, który przecina województwo kujawsko-pomorskie. Dwa lata temu, wiosną, gościli tu abp Julian Barrio z Santiago de Compostela i ambasador Hiszpanii; odbyło się przejście małym fragmentem Camino Polaco, od kościoła w Płonnem do ośrodka w Szafarni. Środowisko Szafarni uczestniczy też w konferencjach naukowych organizowanych przez Pracownię Szlaku św. Jakuba na UMK w Toruniu, którą prowadzi ks. dr hab. Piotr Roszak. Jak zauważa dyrektor Szafarni, grupa caminowiczów, która w tej okolicy powstała, to ludzie przeważnie w dojrzałym wieku, a teraz potrzeba ludzi młodych. Szansą może być projekt-konkurs wspierany przez Urząd Marszałkowski w Toruniu „Camino – u korzeni Europy. Tradycja i nowoczesność”, skierowany do licealistów z tego województwa. 35 osób, które osiągnęły dobre wyniki w nauce i wykazały się wiedzą o Camino, zostało zaproszonych na wyjazd do Santiago de Compostela (będą także wędrowali szlakiem) i cykl spotkań na UMK. Może uda się ich zarazić pasją pielgrzymowania? Na pewno mają szansę stać się ambasadorami Camino dla swoich rówieśników, którzy przyjadą tu na przyszłoroczne Światowe Dni Młodzieży. – To będzie okazja, by młodzieży, którą będziemy gościć, „sprzedać” nasze Camino – uważa dr Agnieszka Brzezińska. Więcej na: gosc.plock.pl.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL