Nowy numer 43/2020 Archiwum

Za chwilę zacznie się walka

O tym, kto i gdzie robi Bożą robotę, oraz jakie korzyści płyną z pracy od podstaw z ks. Krzysztofem Rucińskim, moderatorem diecezjalnym Ruchu Światło–Życie, rozmawia Agnieszka Małecka.

Agnieszka Małecka: Czy mimo upływu lat oazy wakacyjne wciąż są aktualną ofertą?

Ks. Krzysztof Ruciński: Podstawowa praca formacyjna Ruchu Światło–Życie odbywa się w parafiach. Jednak niezbędnym dopełnieniem tej formacji są 15-dniowe rekolekcje wakacyjne. W tym roku odbywać się będą od 27 czerwca do 12 lipca i od14 do 30 lipca. W pierwszym turnusie mamy propozycję dla dzieci z podstawówek (kl. IV–VI), a w drugim z gimnazjum i ze szkół średnich. Oazy odbędą się w Mu- rzasichle i Gliczarowie Górnym.

Młodzież nie jedzie tam sama. Jaka jest rola duszpasterzy w tym towarzyszeniu formującym się oazowiczom?

Istotne jest, aby młodzi ludzie na drodze swojego wzrastania w wierze otrzymali wsparcie kapłanów. Jest to jedno z naszych najważniejszych zadań duszpasterskich. Młodzież jest przyszłością Kościoła – nieustannie go ożywia, z entuzjazmem i mądrą radością angażuje się w jego dzieło. Na co dzień pracuję z młodzieżą jako katecheta w liceum i moderator diecezjalnej oazy. Kiedy rozmawiam z ludźmi młodymi, słyszę, jak wielu zależy na Kościele. Czasem pojawia się pewna nieścisłość w wypowiedziach i postawach księży: z jednej strony narzekamy na brak młodzieży w naszych parafiach, a z drugiej wielu z nas robi niewiele, by to zmienić. W naszej diecezji mamy wielu animatorów uformowanych przez ruch oazowy. Za chwilę zacznie się walka o dusze młodych ludzi w kościele, bo przychodzą trudne czasy dla duszpasterstwa. Zdumienie ogarnia, jak niejednokrotnie lekceważy się dobre chęci i pragnienia młodych ludzi.

Jakie znaczenie mają rekolekcje wakacyjne w życiu oazowiczów?

Mają wyjechać po to, by po wakacjach stworzyć choć jedną grupę w parafii. Przecież jeśli zostaną i będą się formować, to jest to „inwestycja”, która szybko się zwraca, bo ci ludzie robią potem w szkole i w parafii Bożą robotę. A potem są liderami, z których większość pomoże w parafii przy przygotowaniu do bierzmowania, pojedzie na festiwal młodych czy na diecezjalną pielgrzymkę do Rostkowa. Są to ludzie, którzy od prawie dwóch lat regularnie na stronie oazy piszą bloga, rozmawiają na Facebooku i bronią wiary w Jezusa w swoich szkołach i na studiach. Wypełniają potem Niedziele Palmowe, festiwale młodych, są w diecezjalnym chórze ŚDM (połowa to oazowicze), są w Rostkowie i potrafią uczestniczyć w liturgii, i są przy wielu innych diecezjalnych wydarzeniach. Ludzie „przypadkowi” nie są często przygotowani, by wziąć udział w takich spotkaniach. Musimy zrozumieć podstawową rzecz: że młodzież będzie w naszej diecezji, jeśli będzie się z nią pracować od podstaw. To żmudna i ciężka praca.

Jednak czasem słychać narzekania, że na takie wyjazdy po prostu nie ma chętnych...

Prosta statystyka. Gdyby z każdej parafii naszej diecezji na letnią oazę pojechały 4 osoby, to mielibyśmy na niej z 1000 osób, a nie 300. Przyczyna często leży po naszej stronie. Np. w parafii Krzynowłoga Mała od wielu lat nie było oazy i nikt nie wyjeżdżał na letnie rekolekcje. Odkąd 2 lata temu proboszczem tej wspólnoty został ks. Jacek Wichorowski, oaza liczy tam ok. 40 młodych osób. Ci sami ludzie, ten sam kościół i ta sama plebania. Różnica jest tylko, albo aż, taka, że ten proboszcz zaangażował się. Proszę o promocję letnich oaz w parafiach i szkołach. Zgłoszenia potrwają do 15 czerwca. Wszystkie informacje są na stronie: www.plockaoaza.pl lub pod adresem mailowym: ks.krzysztof.rucinski@gmail.com.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama