Nowy numer 44/2020 Archiwum

Odzyskany skarb narodowy

To najstarsza księga modlitwy w naszej diecezji. Również najstarszy, w całości zachowany pontyfikał i jedna z najstarszych ksiąg liturgicznych w Polsce – prawdziwy prezent na 940-lecie diecezji.

Po 75 latach powrócił nasz Pontyfikał Płocki. 15 kwietnia w Ministerstwie Spraw Zagranicznych w Warszawie bp. Piotrowi Liberze przekazał go Ludwig Spaenle, minister edukacji i wyznań, kultury i sztuki Bawarii. – Nie da się wymazać wspólnej historii, ale należy się z niej uczyć. Dlatego ten zwrot jest tak ważny – powiedział niemiecki minister.

– XII-wieczny pontyfikał biskupów płockich po latach wojennej zawieruchy i tułaczki powraca dziś do swego prawowitego właściciela. Zabytkowa księga zakończy swą długą wędrówkę w miejscu, gdzie najprawdopodobniej powstała, w opactwie benedyktyńskim na Tumskim Wzgórzu w Płocku. Po dopełnieniu niezbędnych procedur księga będzie eksponowana w skarbcu płockiego Muzeum Diecezjalnego – powiedział bp Libera, odbierając odnaleziony zabytek.

– Powrót pontyfikału do Płocka uzupełnia lukę w naszych najstarszych księgach rękopiśmiennych z XII wieku. Znajdzie on swoje miejsce obok Biblii Płockiej, Ewangelii według św. Marka oraz Perykop Ewangelicznych, będących ważnymi świadkami 940-letnich dziejów diecezji płockiej. Wszystko to potwierdza, że mamy do czynienia z prawdziwym skarbem nie tylko dla kultury naszego miasta i Kościoła, ale również skarbem kultury narodowej – zwrócił uwagę biskup.

W rozmowie z Katolicką Agencją Informacyjną bp Libera powiedział, jak ważna jest ta księga dla tożsamości Kościoła w Polsce: – Jest ona swego rodzaju niemym świadkiem, czym i jak żył Kościół w połowie XII wieku. Jaka była liturgia, zwyczaje. Poniekąd możemy się z niej dowiedzieć, jak wyglądała struktura hierarchiczna Kościoła w Polsce. Jest taki fragment, gdzie biskup płocki składa hołd arcybiskupowi gnieźnieńskiemu. Potwierdza to, że Gniezno było kolebką chrześcijaństwa w Polsce. W pontyfikale znajdziemy wiele ciekawostek związanych z mentalnością ludzi tamtej epoki, czyli wczesnego średniowiecza.

Jak zapewnia ks. Dariusz Majewski, dyrektor Archiwum Diecezjalnego, pontyfikał jest w dobrym stanie. W latach 70. ubiegłego wieku został poddany konserwacji. Teraz jedynie zostanie poddany oględzinom przez konserwatorów. Z pewnością stanie się on przedmiotem wielu badań i studiów, bo jest to prawdziwa perła średniowiecznego Kościoła w Polsce.

Co możemy powiedzieć o tym zabytku i jego treści? – Na pierwszej karcie jest zapis konsekracji biskupiej, na dalszych kartach jest zapisany tekst przysięgi feudalnej składanej metropolicie gnieźnieńskiemu. Gdzie jest mowa o wyborze biskupa, nie jest wspominana kapituła katedralna. To ciekawe, bo od XIII w. odgrywała ona ważną rolę w wyborze biskupa. To więc może świadczyć, że nasz zabytek powstał wcześniej – mówi ks. Dariusz Majewski.

– Ciekawy jest też zapis nutowy. Muzykolodzy mówią, że jest on charakterystyczny dla wieku XII, bo później zapis nutowy zmienił się. Na wielu kartach nie ma liniowania – to kolejne świadectwo przemawiające za XII wiekiem jako czasem powstania księgi, bo później ono już się pojawia. W pontyfikale znajdujemy m.in. Litanię do Wszystkich Świętych, ale nie ma w niej żadnych imion polskich świętych, np. św. Wojciecha czy Stanisława, nie jest wymieniony też św. Zygmunt. To z kolei mogłoby świadczyć, że manuskrypt powstał poza granicami Polski. Ale przeglądając pobieżnie zabytek, mamy wrażenie, jakby powstał on w jakimś prostym skryptorium. Nie ma w nim bogatych zdobień – to więc mogłoby świadczyć, że pontyfikał mógł powstać właśnie w Płocku – stwierdza ks. dyrektor Archiwum Diecezjalnego.

Odzyskany zabytek zostanie wstępnie wystawiony w Muzeum Diecezjalnym podczas Dni Historii Płocka pod koniec maja.

Więcej i galeria zdjęć na: plock.gosc.pl

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama