Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Pogromcy marzeń?

– Nie mogliśmy przystać na warunki płockiego ratusza, bo nie moglibyśmy działać i tworzyć Jarmarku Tumskiego – tłumaczą członkowie Stowarzyszenia Przyjaciół Muzeum Mazowieckiego.

Zespół prasowy Urzędu Miasta Płocka pod koniec stycznia poinformował: „Stowarzyszenie Przyjaciół Muzeum Mazowieckiego nie zaakceptowało propozycji miasta dotyczącej utworzenia jawnego wspólnego konta bankowego dla wpłat na organizację, odbywających się w tym samym terminie, Jarmarku Tumskiego oraz Dni Historii Płocka”. Tym samym stowarzyszenie zrezygnowało z udziału w przygotowaniu tegorocznej edycji Jarmarku Tumskiego. Komunikat ten wywołał burze spekulacji i komentarzy medialnych.

Warto przypomnieć, że Stowarzyszenie Przyjaciół Muzeum Mazowieckiego zostało powołane z inicjatywy płockich kolekcjonerów. Ich kluczowym projektem była coroczna organizacja Jarmarku Tumskiego. Twórcy tej udanej i najpopularniejszej od kilku lat imprezy w mieście czują się wykluczeni, a nawet oszukani przez władze Płocka. – Wstępne rozmowy i ustalenia o współpracy szły w dobrym kierunku, jednak później zaczęły narastać spore wątpliwości i emocje, bo przedstawiciele ratusza nie uwzględniali naszych racji – uważają członkowie stowarzyszenia. – Nie mogliśmy przystać na warunki miasta, bo nie moglibyśmy działać i tworzyć tej imprezy. Poza tym od kilku lat czyniono starania, aby nam ją odebrać – przekonują. Pierwszy Jarmark Tumski odbył się w 2009 r. i pojawiło się na nim 30 stoisk kolekcjonerskich. W ubiegłym roku było ich ponad 600. Można było wybierać wśród antyków, znaczków, militariów, pocztówek, numizmatów, medali czy rękodzieła. Na wydarzeniu pojawiało się tysiące gości z różnych stron kraju, a nawet z zagranicy. – Nasz jarmark godził wszystkie organizacje samorządowe, był apolityczny. Nie było podziałów, przez te trzy dni wszyscy działali razem. I to się chyba nie podoba urzędującej władzy – mówi Krzysztof Wiśniewski ze Stowarzyszenia Przyjaciół Muzeum Mazowieckiego. Ostatecznie imprezę przygotuje i poprowadzi Płocki Ośrodek Kultury i Sztuki, który organizuje wszystkie miejskie imprezy kulturalne. – Jarmark odbędzie się w terminie, który był pierwotnie ustalony – uspokaja Artur Wiśniewski, szef POKiS. – To impreza dla wszystkich. Nie zamykamy przed nikim drzwi. Zapraszamy wszystkie stowarzyszenia i mieszkańców Płocka do wspólnej organizacji tego wydarzenia. W tym roku też nie zabraknie atrakcji, wciąż będzie to jedna z najważniejszych imprez w mieście – przekonuje. Członkowie SPMM czują się jednak oszukani przez władze miasta i nie kryją żalu z powodu zaistniałej sytuacji. – Rozmawiać trzeba, tylko że w tej chwili nikt nas do dialogu nie zaprasza – mówi Krzysztof Wiśniewski. – Zabrano nam naszą imprezę. Mieliśmy już tyle planów na tę edycję. To złodzieje marzeń, i nie boję się tego powiedzieć – podsumowuje.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma