Pomnik Mateusza Talbota, nawróconego alkoholika z Dublina od pięciu lat stoi przed kościołem w płockim Trzepowie. Surowa, szara figura obrazuje prostotę i trudy życia tego Irlandczyka, który nie tylko porzucił nałóg, ale stał się kimś na miarę apostoła trzeźwości. 41 lat, aż do śmierci, żył modlitwą i pokutą za lata pogrążania się w pijaństwie. Tę postać stara się rozpropagować ks. Zbigniew Kaniecki, od wielu lat diecezjalny duszpasterz trzeźwości i proboszcz parafii św. Aleksego.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








