GN 48/2020 Archiwum

Pamiętamy o nich. Piotr Adamczyk

Piotr działał w duszpasterstwie młodzieży i Patrolu Studnia, angażował się w wiele inicjatyw m.in. przygotowanie Festiwali Młodych. Chciał być ratownikiem medycznym i marzył o studiach w Akademii Wychowania Fizycznego. Choroba pokrzyżowała mu plany.

Piotr dołączył do Patrolu, w czasie pierwszego oficjalnego naboru kandydatów. - ”Czarny” zawsze był wesoły, taki typowy optymista. Ze wszystkimi bardzo szybko się zaprzyjaźnił. Nie dawał po sobie poznać, że jest mu ciężko - wspominają koledzy i koleżanki z Patrolu Studnia, którzy wierzyli do końca, że ich kolega wygra z chorobą. Odwiedzali go w szpitalu, dzwonili i pisali. 

- Jego choroba zainspirowała nas do organizowania akcji rejestracji dawców szpiku - wspominają koledzy Piotra Adamczyka, który przegrał walkę z białaczką. 

Pogrzeb Piotra odbył się 15 marca w ciechanowskiej farze. Ks. Rafał Grzelczyk, diecezjalny duszpasterz młodzieży, dziękował rodzicom Piotra za jego wychowanie. Zaznaczył, że wszystkie wartości wyniesione z domu rodzinnego Piotr pokazywał, działając w Patrolu, podczas Festiwali Młodych i innych duszpasterskich akcji. Poprosił młodzież, aby zapamiętała swego kolegę jako wzór walki z przeciwnościami. By wybrała go na nieoficjalnego patrona swych kolejnych akcji dawców szpiku.

"Chcemy ci podziękować za to, jak walczyłeś z chorobą, jak każdego dnia ją pokonywałeś. Pokazałeś nam ogromną siłę, charakter i odwagę, których bardzo często brakuje każdemu z nas. Pokazałeś, że zawsze trzeba walczyć do końca, że trzeba wierzyć" - tymi słowami pożegnali patrolowicze swego kolegę.

- Piotrek był bardzo przyjacielski, zawsze życzliwy i pomocny. Wspierał nie tylko tych, których znał. Tęsknimy za nim bo był świetnym człowiekiem. Pomagał nam nawet zwykłą rozmową, swoją obecnością - wspomina Joanna Sosnowska z Płońska. - Jego choroba, to był cios także dla nas. Wiadomość o jego śmierci była olbrzymią tragedią, bo do końca wierzyliśmy, że z nią wygra - dodała patrolowiczka.

”Nie da się wierzyć, nie chodząc do kościoła, nie modląc się. To są podstawy, ale właśnie one są bardzo ważne. Wiara to także systematyczna spowiedź. Rozmowa z Bogiem na różne tematy. Pokazywanie swoich wad i zalet, swoich trosk i szczęścia. Dzielenie się codziennością” - mówił Piotr Adamczyk w rozmowie z GN. 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama