Nowy numer 44/2020 Archiwum

Potrzebny dobry opiekun

O współczesnych zagrożeniach czyhających na dzieci i młodzież dyskutowano podczas XII sympozjum w Drobinie, z udziałem specjalistów, duchownych i funkcjonariuszy Policji.

Zdaniem gości sympozjum lista uzależnień współczesnej młodzieży niestety się wydłuża, ale są też konkretne schematy postępowania wobec nich i narzędzia, którymi dysponują środowiska wychowawcze.

Do działań długofalowych i systemowych w miejsce jednorazowych akcji zachęcała społeczność pedagogów obecnych na sympozjum Dorota Macander ze stołecznego Ośrodka Rozwoju Edukacji. Przypomniała, że na pierwszym miejscu w tym działaniu są rodzice, którzy wychowują i stosują pierwszą profilaktykę domową. Dorota Macander wyjaśniając, co może i powinna robić szkoła wobec ryzykownych zachowań uczniów, odniosła się m.in. do kwestii zajęć sportowych, które miałyby kompensować negatywne postawy młodzieży. Powołując się na najnowsze badania, dowodziła, że same zajęcia sportowe nie wystarczą; okazuje się bowiem, że młodzież, zaangażowana w uprawianie sportu, ma większą tendencję sięgania po wyczerpujących treningach po alkohol. Tu potrzebny jest dobry trener, opiekun grupy, ktoś, kto wyznaczy jasne granice i zasady, np.: „Pijesz, palisz, wylatujesz z drużyny”, mówiła.

– Warto uczyć się technik komunikacji i mediacji, tak jak my jesteśmy w tym szkoleni. Warto pamiętać, że np. mówienie: „Nie pij”, „Nie pal”, „Nie wsiadaj do samochodu po alkoholu” odnosi zwykle odwrotny skutek – radziła uczestnikom sympozjum podinsp. Katarzyna Lorenz z Komendy Miejskiej Policji w Płocku. Funkcjonariusze, którzy na co dzień pracują w Zespole ds. Prewencji Kryminalnej, Nieletnich i Patologii, zwracali uwagę, że dziś coraz częściej występują nowe czynniki uzależniające dzieci i młodzież, jak muzyka czy internet, także niestety w znaczeniu używania cyberprzemocy.

Wciąż masowymi nałogami pozostają: alkohol, papierosy, narkotyki, dlatego trzeba o tym mówić w szkołach. Jednak, jak przestrzegała przedstawiciela KM, nauczyciele powinni zwracać uwagę, kto prowadzi zajęcia profilaktyczne, bo pod pozorem takich lekcji usiłują wchodzić sekty. – Dlaczego Kościół zajmuje się uzależnieniami? Są przecież instytucje do tego powołane. Na to pytanie z kolei odpowiadał jeden ze współorganizatorów sympozjum, ks. Zbigniew Kaniecki, dyrektor diecezjalnego ośrodka trzeźwości i członek ZAT przy Konferencji Episkopatu Polski. – Kościół ma doprowadzić człowieka do jego ostatecznego celu życia, do wypełnienia zamierzonego przez Boga celu. On jest związany nie z naszym chceniem, ale z człowieczeństwem – przypomniał duszpasterz trzeźwości. Wyjaśniał w Drobinie, dlaczego dziś kładzie się nacisk na mówienie bardziej o potrzebie abstynencji niż trzeźwości. Sierpień jest miesiącem abstynencji, bo trzeźwość, czyli nieupijanie się, obowiązuje cały rok. – Alkohol nie jest złem i Kościół nie jest jego przeciwnikiem. Dlatego raczej mówimy dziś o abstynencji, bo oznacza ona rezygnację z czegoś dobrego. Taka decyzja ma wówczas wymiar pozytywny – wyjaśniał ks. Kaniecki.

Dwunaste z kolei sympozjum w Drobinie było owocem współpracy gminy, duszpasterstwa trzeźwości oraz Stowarzyszenia „Filadelfia”. Swoje wystąpienia mieli także Małgorzata Klekowicka, kierownik RZOK, oraz dr Dariusz Krzemiński. W tym roku w sympozjum, poświęconym szczególnie dzieciom i młodzieży, uczestniczyła grupa uczniów szkoły średniej, którzy mówili o swoich pomysłach i propozycjach na to, co można dla nich zrobić w Drobinie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama