Nowy numer 48/2020 Archiwum

Miesiąc na dobrą rozmowę

Kościół. Rozpoczyna się kolejny etap prac 43. synodu płockiego: projekty dokumentów synodalnych dotarły do wszystkich parafii diecezji.


Sprawdzona metoda i dobra wola


Aby prace synodalne przebiegały sprawnie, czuwa nad nimi sekretariat. – Nadesłane w kwietniu uwagi parafialnych zespołów synodalnych zostaną opracowane w sekretariacie i przekazane do konkretnych komisji tematycznych, aby te mogły się odnieść do zgłoszonych uwag i postulatów. Następnie poprawione projekty dokumentów zostaną ponownie zebrane przez sekretariat synodu i zredagowane w taki sposób, aby mogła nad nimi dyskutować komisja główna synodu. Będzie ona miała trzy posiedzenia na początku maja. Wtedy zostaną ostatecznie przegłosowane wszystkie dokumenty, które wejdą pod obrady 4. sesji synodu 24 maja w płockiej katedrze. Poprawione i przegłosowane dokumenty zostaną ponownie zebrane przez sekretariat synodu i przygotowane do druku. Chodzi bowiem o to, aby każdy z członków synodu płockiego, przed sesją plenarną, mógł się zapoznać z ostateczną wersją projektów dokumentów oraz wziąć udział w dyskusji i głosowaniu.
– Synod jest dziełem wielu osób reprezentujących różne środowiska. Przede wszystkim zakładamy dobrą wolę i zaangażowanie członków synodu. Są to ludzie reprezentujący różne środowiska i miejsca w diecezji, duchowni i świeccy, osoby przygotowane i kompetentne. Jeśli grupa takich osób zgłasza jakiś postulat, to jest on następnie konsultowany w szerszym gronie i głosowany. W ten sposób synod staje się jakby namiastką demokracji w Kościele. Formuła naszej pracy jest już sprawdzona. To wspólna modlitwa, dyskusja, redakcja, przesłanie projektów do innych gremiów i ponowna dyskusja, wreszcie głosowanie na sesji plenarnej. Jeśli tym wszystkim etapom towarzyszy dobra wola, zaangażowanie, kompetencja i krytyczne rozeznanie, to trwający synod będzie dobrym dziełem, potrzebnym naszemu diecezjalnemu Kościołowi – mówi ks. prof. Krajczyński.
– Na synodzie przecież spotykają się ludzie, którzy z oddaniem rozmawiają na temat Kościoła. Jeśli jakiś zespół synodalny zgłosi choćby jedną uwagę, każda z nich będzie dla nas cenna. Spotykają się bowiem teoretycy i praktycy. Jeśli towarzyszy im dobra wola i szczera dyskusja, to owoce naszego synodu będą błogosławione. Bo synod jest formą spotkania, dialogu i wspólnej pracy – zwraca uwagę sekretarz synodu.
To dlatego też bp Piotr Libera zwraca uwagę, że w ten sposób synod jest uczeniem się Kościoła i wędrowaniem z nim.•

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama