Nowy numer 43/2020 Archiwum

Toną, bo nie myślą

Nie pomagają czarne punkty i zakazy kąpieli ustawiane nad dzikimi kąpieliskami, nie odstraszają patrole policji i straży miejskiej – w czerwcu i lipcu (stan na 10 lipca) na Mazowszu utonęło już 26 osób.

Do 10 lipca w całym kraju woda pochłonęła 42 ludzkie istnienia. Dla porównania w lipcu 2012 (przez cały miesiąc) utonęły 164 osoby. Zdaniem policji, przyczyny tragedii to brawura, lekkomyślność, słabe rozeznanie zbiornika wodnego, przeliczenie się z umiejętnościami pływackimi, bardzo często alkohol.

Środa, 3 lipca, pocegielniane wyrobisko na peryferiach Ciechanowa zwane Bagrami. Idący brzegiem zbiornika mężczyzna widzi leżące na trawie ubranie, telefon komórkowy, psa pilnującego tych rzeczy. – Zawołałem kilka razy: halo, halo, ale nikt nie odpowiadał, więc zadzwoniłem na policję – opowiadał. Poszukiwania zaginionego 50-latka z Ciechanowa trwały ponad trzy dni. Policjanci, strażacy z Ciechanowa, Legionowa i Warszawy, penetracja dna sonarem, przez płetwonurków, kotwicą ciągniętą po dnie. Bezskutecznie. Ciało mężczyzny wypłynęło w sobotę 6 lipca przed południem. W trzcinach, kilkadziesiąt metrów od miejsca, gdzie zostawił rzeczy.

Poniedziałek, 8 lipca, w Zambskach Kościelnych, powiat pułtuski, tonie w Narwi dwóch nastolatków (16 i 17 lat) z powiatu wyszkowskiego. – Wspólnie z dwoma kolegami weszli do wody, chociaż nie umieli pływać. W pewnym momencie cała czwórka znalazła się pod wodą. Dwóch nastolatków wyszło na brzeg o własnych siłach, natomiast dwóch zniknęło pod wodą – informuje Komenda Wojewódzka Policji.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama