Bywają tu kobiety, które spędzały Boże Narodzenie na klatce schodowej albo w pijackiej atmosferze, naładowanej agresją. Tu, w podpłockim domu Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia, siadają do stołu z zakonnicami. Jest spokojnie, bezpiecznie, miło. I wtedy wśród dźwięków kolęd coś czasem pęka w ich sercach. – W tych świętach one widzą namiastkę normalności, serdeczności i ciepła – mówi s. Tobiasza Wilgosz, przełożona.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








