Jest październikowy wieczór; idący poboczem 55-letni mieszkaniec gminy Nowy Duninów postanawia przejść przez jezdnię w miejscu nieoznaczonym. Ten kilkumetrowy odcinek był ostatnim, jaki miał pokonać. Kilka sekund później mężczyznę potrącił samochód osobowy. Pieszy zginął na miejscu. To zaledwie jeden z ostatnio odnotowanych wypadków z udziałem pieszych w naszym regionie. Przeszło 84 proc. pieszych zabitych w wypadkach, do jakich doszło na mazowieckich drogach w 2011 r., zginęło po zmierzchu. Ofiarami są głównie mieszkańcy mniejszych miejscowości, gdzie drogi są nieoświetlone, a piesi mniej widoczni.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








