• facebook
  • rss
  • Dwie pielgrzymki

    ks. Włodzimierz Piętka

    dodane 02.08.2015 00:00

    Pierwsza - to wędrówka Matki Bożej po naszej diecezji w obrazie Jasnogórskim, druga - to nasz pątniczy szlak do Częstochowy.

    - Pielgrzymi to ludzie, którzy na dziewięć dni decydują się żyć w zupełnie inny sposób niż na co dzień. Bez komputera, telewizji, wygód, nawet bez stabilnego dachu nad głową. W dzisiejszych czasach, gdy człowiek tak polubił wygodę i wszelkie zabezpieczenia, pieszy pielgrzym jest pewnego rodzaju fenomenem. Jest człowiekiem, któremu niewiele trzeba i który nie odczuwa braku. Ponadto, co jeszcze ważniejsze, idzie na pielgrzymkę, bo chce bardziej pokochać i poznać Boga. To człowiek, który szuka, któremu zależy na pięknym życiu - mówi ks. Jacek Prusiński, główny przewodnik pielgrzymki. I już zachęca, aby zainteresować się tą inicjatywą, by zaplanować sobie dni od 6 do 14 sierpnia, by wreszcie w parafii zapisać się na pieszą bądź duchową pielgrzymkę.

    - Najważniejsze jest nastawienie na przeżycie duchowe i gotowość na doświadczenie rekolekcji w drodze. To może być również wspaniała przygoda: pójście pieszo do Częstochowy, ale niech to będzie przede wszystkim intencja i duchowe postanowienie. Niech więc każdy, kto odczuwa takie pragnienie i fizycznie jest sprawny, spakuje różaniec. Na pielgrzymce ważne jest, aby chcieć słuchać, modlić się, dobrze przeżyć Mszę, wyspowiadać się, a wtedy trud drogi będzie możliwy do pokonania - mówi ks. Prusiński.

    Tematem tegorocznej pielgrzymki są słowa św. Teresy z Ávili: "Bóg sam wystarczy". - Jest pewne podobieństwo między życiem konsekrowanym a życiem pielgrzyma - uważa ks. Jacek Prusiński. - Jedni i drudzy wyrzekają się wielu rzeczy, bo chcą skupić się na Panu Bogu, rezygnują z dóbr materialnych, by pójść za tym, co duchowe, nieprzemijalne. Chcemy uczyć się postawy, w której Bóg jest największym dobrem dla człowieka, a wszystko inne ma tylko pomagać w dotarciu do Boga. Nasze tegoroczne hasło: "Bóg sam wystarczy" dobrze pasuje do mentalności pielgrzyma. Jest to przecież człowiek, który wiele nie ma, który pozostawił w domu tak wiele. Ogołocił się z tego, co zbędne w poznawaniu Boga. Chce pozostać sam na sam ze swoim Panem i to mu wystarczy. Zauważmy, że choć w naszej diecezji zgromadzenia zakonne nie są tak liczne, to jednak niepoliczalne są łaski, które wypraszają osoby Bogu poświęcone - dodaje ks. Prusiński.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół