Nowy Numer 8/2018 Archiwum

Jak tory podzieliły miasto?

W grudniu zlikwidowano przejazd na ul. Fabrycznej w Ciechanowie. Jak się nieoficjalnie dowiadujemy, 15 stycznia może być zamknięty przejazd na ul. Mleczarskiej, a 15 marca na ul. Spółdzielczej. Miastu grozi komunikacyjny paraliż.

Amiało być tak dobrze: bezkolizyjne przejazdy przez tory, koniec z korkami przed szlabanami, oszczędność czasu, nerwów i paliwa. A tymczasem nowych przejazdów nie ma, a dotychczasowe są zamykane. I są nerwy mieszkańców odciętych od centrum Ciechanowa nowym „berlińskim” – jak to określają – murem oraz kierowców korzystających do tej pory z przejazdu na ul. Fabrycznej, którzy teraz muszą stać w jeszcze większych korkach.

Opóźnione inwestycje

Carski zaborca, budując w drugiej połowie XIX w. Kolej Nadwiślańską łączącą Mławę z Kowlem na Wołyniu (co ciekawe, 522 km szlaku zbudowano w niespełna trzy lata; dla porównania podczas obecnej modernizacji szlaku Warszawa–Gdynia od wiosny 2011 r. do stycznia 2013 r. np. na obszarze Trójmiasta położono… 50 km nowych torów), wiedział, co robi, wytyczając linię torów z dala od miast.

Tak było w Nasielsku, Ciechanowie czy Mławie. Nie przewidział jednak ich terytorialnego rozrastania się, stąd nic dziwnego, że dziś tory przecinają np. Ciechanów na dwie połowy. Zamykanie dotychczasowych przejazdów i budowa nowych bezkolizyjnych przepraw nad lub, tak jak na ul. Spółdzielczej, pod torami to część wielkiej modernizacji ponad 350 km szlaku Warszawa–Gdynia, prowadzonej z wykorzystaniem funduszy Unii Europejskiej. W sumie likwidowanych jest prawie 80 przejazdów, które ma zastąpić ponad 120 wiaduktów i tuneli. W Ciechanowie zlikwidowano już przejazd na ul. Fabrycznej, w kolejce czekają następne: na Skłodowskiej-Curie, Kasprzaka, Mleczarskiej, Spółdzielczej, Gąseckiej. W lipcu 2013 r. inwestor – PKP PLK – poinformował władze miasta, że tymczasowe objazdy na Kasprzaka i Mleczarskiej będą działały do chwili zbudowania tam wiaduktów. Do chwili oddania do użytku wiaduktu na Mleczarskiej miał także funkcjonować przejazd na Fabrycznej. Niestety, opóźnienia w realizacji inwestycji spowodowane m.in. bankructwem jednego z wykonawców sprawiły, że inwestorowi zaczyna brakować czasu, by spełnić warunki niezbędne do skorzystania z unijnych dotacji. Dlatego też niejako z marszu i wbrew wcześniejszym zapowiedziom już 9 grudnia zlikwidowano przejazd na Fabrycznej. Nie pomogły pikiety okolicznych mieszkańców, którzy zablokowali ruch samochodowy w dwóch miejscach – kolejarze się nie ugięli.

« 1 2 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy