Nowy Numer 8/2018 Archiwum

Gdzie święci pracują

Błogosławiony kapucyn z Zakroczymia zadomowił się w parafii Tłuchowo i stał się patronem rodzin.

Był to człowiek wytrwałej modlitwy, zatopiony w Bogu, ale otwarty na rzeczywistość ziemską. Jego święte życie, zjednoczenie z Bogiem, nie przyszło jednak od razu.

Będąc uczniem gimnazjum, odwrócił się od Boga. Sam się do tego przyznaje, pisząc: „obrażałem bezpośrednio Boga samego, którego się wyrzekłem i żyłem, jakby Go nie było, i z całą stanowczością walczyłem przeciw Niemu, odwodząc drugich od wiary i naśmiewając się z wierzących, i mówiąc, że mi naplują w oczy, jeżeli się kiedy nawrócę”.

Jednak doświadczenie ciężkiej choroby, która przyszła nagle, gdy Honorat przebywał w celi więziennej, oraz gorliwa modlitwa matki o cud dla syna spowodowały, że błogosławiony odzyskuje zdrowie, wiarę oraz wolność. Później już cały swój zapał i życie poświęcił Bogu – mówił w kazaniu o. Dariusz Sosnowski.
– Honorat nie umarł w 1916 roku, on dalej żyje i działa.

Ten tłuchowski kościół tętni życiem, to najlepszy dowód na to, że bł. o. Honorat ciągle trwa i pracuje – dodał na zakończenie o. Dariusz.
Do parafii Wniebowzięcia NMP w Tłuchowie relikwie bł. ojca Honorata przybyły w 2006 roku. Od lipca 2009 roku przez trzy lata nawiedzały domy wiernych w parafii, a w każdy 16. dzień miesiąca mieszkańcy modlą się do swego patrona i proszą o łaski dla siebie i swoich najbliższych.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy