Nowy numer 8/2021 Archiwum

Pytasz, badasz, a księga odpowiada

Dobiegły końca prace konserwatorskie i badawcze nad Pontyfikałem Płockim i właśnie ukazały się trzy tomy opracowania na temat odzyskanej niedawno perły średniowiecza płockiego.

Trzy tomy dzieła to reprint, odczyt i przekład oraz studia nad pontyfikałem. Zabytek został zrabowany przez Niemców wraz z innymi bezcennymi kodeksami z biblioteki WSD w Płocku w 1941 roku. Do diecezji powrócił dopiero w 2015 roku. I wtedy od razu pojawiła się myśl, żeby dokonać jego konserwacji i przeprowadzić kompleksowe poszukiwania. – Największy problem stanowiły oczywiście koszty całego przedsięwzięcia. To właśnie wtedy zaświtała mi myśl zdobycia (za pośrednictwem Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, na którym od lat pracuję) grantu w ramach programu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego pod nazwą „Narodowy Program Rozwoju Humanistyki”. Sprawę zdecydowanie poparł bp Piotr – opowiada ks. prof. H. Seweryniak.

– Pozostało tylko opracować precyzyjny projekt i stworzyć zespół badaczy. Zaprosiłem do niego: dr hab. Weronikę Liszewską (Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie), prof. dr. hab. Jerzego Wojtczaka-Szyszkowskiego (UW), prof. dr. hab. Czesława Grajewskiego (UKSW), ks. prof. dr. hab. Leszka Misiarczyka (UKSW i WSD w Płocku) i dr. Jacka Tomaszewskiego. Druku – reprintu dzieła, jego odczytu, przekładu i szczegółowych studiów nad nim przeprowadzonych podjęło się Wydawnictwo „Bernardinum”. Jeszcze dziś dobrze pamiętam, jak w styczniu 2018 r. stanąłem w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego przed komisją, która rozpoznawała nasz wniosek. Grono profesorów z UJ, UW, UMCS i innych szczegółowo wypytywało mnie o celowość projektu, jego znaczenie dla kultury polskiej i oryginalność. I rzeczywiście grant taki, opiewający na niebagatelną sumę 467 tys. zł, udało się uzyskać – wspomina.

Projekt miał charakter pionierski, bo nad pontyfikałem pochylili się specjaliści różnych dziedzin, korzystając z nowoczesnych metod badawczych. – Do dnia dzisiejszego nie dysponowaliśmy tłumaczeniem pontyfikału. Nikt również nie dokonał jego analizy teologicznej, dlatego jestem przekonany, że ich podjęcie przez nasz zespół, a także udostępnienie gronu zainteresowanych czytelników i badaczy krytycznej edycji pontyfikału i jego przekładu na język polski, stało się ważnym wkładem do badań nad średniowieczną kulturą, liturgią i życiem społecznym w kraju Piastów – mówi ks. Seweryniak.

Badania te objęły m.in. kwestie związane z zapisem melodii, które rzucają nowe światło na ewolucję notacji muzycznej. Melodie te w zdecydowanej większości zostały oddane bardzo starą notacją metzeńską, której początki sięgają IX wieku. Rozmaitość zapisów muzycznych w księdze wskazuje, że z biegiem lat sporządzało je co najmniej ośmiu skrybów. Jak stwierdza prof. Czesław Grajewski z UKSW: „Uzupełnienia muzyczne i korekty wprowadzane były jeszcze w wieku XIV, a być może nawet na początku XV w.”. Mimo to prof. Grajewskiemu udało się ustalić, w jakich miejscach jednego z tych skrybów można utożsamić z pierwszym pisarzem pontyfikału.

Ciekawe są również wnioski z badań dr. Jarosława Tomaszewskiego, który zajmował się rekonstrukcją oprawy zabytku. – Doktor Tomaszewski zbadał otwory po najwcześniejszych zabiegach szycia bloku księgi oraz ślady rdzy na zewnętrznych kartach kodeksu. Wbrew pozorom, było to ważne przedsięwzięcie – pozwoliło określić hipotetyczny wygląd pierwszej, jeszcze romańskiej, oprawy pontyfikału. Dokonując kwerendy w kilkudziesięciu archiwach europejskich, dowiódł też, że księgę spisywało dwóch skrybów, zaś styl ich pisma wskazuje na duże pokrewieństwa ze stylem charakterystycznym dla średniowiecznych pisarzy z terenów dzisiejszej północnej Francji i Belgii. Jednocześnie wiele cech kodeksu wskazuje na to, że powstał w niezbyt „doświadczonym” skryptorium. Mogło to być skryptorium z mieszaną obsadą, zorganizowane w jednym z ośrodków na terenie kraju Piastów. Gdzie dokładnie, nie udało się nam ustalić – mówi ksiądz profesor.

Jak ustalono, kodeks mógł powstać między 1180 a 1215 rokiem. Poddawano więc analizie wszystkie warstwy oryginalnej materii rękopisu: pergamin, atramenty i warstwy malarskie inicjałów. Jak uważa ks. Seweryniak, dotąd żaden kodeks średniowieczny w Polsce nie został zbadany tak dokładnie, tyloma nowoczesnymi metodami.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama