GN 43/2020 Archiwum

To nie kontrola majątku

Do 30 listopada jest czas na przystąpienie do najważniejszego i największego w kraju badania gospodarstw rolnych.

W Polsce jest ok. 1,5 mln gospodarstw. Najwięcej na Mazowszu, bo mieszka i pracuje tu co szósty rolnik. Od 1 września przez kolejne trzy miesiące rolnicy z całego kraju mają obowiązek spisywać się przez formularze Powszechnego Spisu Rolnego.

Dotyczy to każdego, kto na dzień 1 czerwca br. prowadził gospodarstwo rolne, a brak udziału w badaniu grozi nałożeniem grzywny określonej w ustawie o statystyce publicznej. Każdy z gospodarzy powinien już otrzymać list od prezesa Głównego Urzędu Statystycznego, który zawiera najważniejsze instrukcje oraz numer gospodarstwa rolnego, niezbędny do zalogowania się w aplikacji spisowej.

– Oczywiście, że trzeba się spisać. W tej chwili zajmują mnie prace polowe, takie jak orka czy oziminy, ale sądzę, że najwygodniej będzie skorzystać z formy internetowej. To będzie dobra okazja, żeby bliżej przyjrzeć się swojemu gospodarstwu i zastanowić, czy coś nie wymaga zmian – mówi młody rolnik z terenu powiatu płońskiego. Opcja wypełnienia formularza on line, dostępnego pod adresem: spisrolny.gov.pl, jest obecnie najbezpieczniejszym rozwiązaniem, ponieważ nie wymaga bezpośredniego kontaktu z osobami z zewnątrz. Jeśli jednak ktoś obawia się, że sam nie przebrnie przez wirtualny formularz, może skorzystać ze specjalnej infolinii dostępnej pod numerem 22/ 279 99 99. Istnieje także możliwość bezpośredniego wywiadu przeprowadzonego przez rachmistrza wyznaczonego do pracy na danym terenie. Można również skorzystać z tzw. punktu spisowego w najbliższym urzędzie gminy. Lokalne samorządy, poza zapewnieniem takich stanowisk spisowych dla rolników, organizowały nabory na rachmistrzów i zaangażowały się w popularyzację spisu. Tak jak w gminie Załuski w powiecie płońskim, gdzie bardzo wcześnie rozpoczęto kampanię informacyjną dla rolników z terenu.

– Z oczywistych względów zachęcamy do samospisu internetowego, dlatego na razie mamy wydzielone jedno stanowisko w urzędzie, ale jeśli będzie taka potrzeba, zorganizujemy kolejne. Na miejscu służymy pomocą przy wypełnieniu formularza, możemy wyjaśnić rzeczy niezrozumiałe, poprawić błędy. Na terenie naszej gminy będzie działało trzech rachmistrzów. Myślę, że rolnicy potraktują to jako obowiązek; dopytywali już wcześniej, jak mogą przystąpić do spisu. Jako jedna z wielu gmin w Polsce otrzymaliśmy informację z GUS-u z prośbą o jak najskuteczniejsze docieranie do rolników, m.in. przez lokalną prasę czy księży proboszczów w parafiach.

Z danych zebranych podczas poprzedniego spisu korzystamy do dziś. To informacje bardzo przydatne, które wiele mówią o kondycji i potrzebach gospodarstw na naszym terenie – opowiada Urszula Szybińska, sekretarz gminy Załuski. W formularzu znajdują się pytania m.in. o powierzchnie zasiewów, położenie gospodarstwa, liczbę zwierząt, maszyny rolnicze, zużycie nawozów oraz inne; łącznie zagadnienia z 11 działów. Spis rolny to nie kontrola majątku rolników, dlatego nie należy obawiać się pytań o wysokość zarobków czy kwestie własności – to nie jest przedmiotem tego badania.

Natomiast zebrane dane pomogą ocenić stan gospodarstw i posłużą m.in. do opracowania programów rozwojowych w sektorze rolniczym. Na ich podstawie podejmowane są najważniejsze decyzje gospodarcze, również w kontekście unijnej polityki rolnej, np. ustalanie wysokości dopłat bezpośrednich. Spisy rolne odbędą się we wszystkich państwach należących do Unii Europejskiej. – Rola spisu jest nie do przecenienia. Na podstawie jego wyników kształtowana jest polityka rolna kraju na wiele lat – powiedział Dominik Rozkrut, prezes GUS pełniący rolę Generalnego Komisarza Spisowego, podczas jednej z konferencji informacyjnych. Kolejny spis odbędzie się za 10 lat.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama