Nowy numer 46/2018 Archiwum

Pianista musiał umrzeć

Nie ma kajdan i szubienicy, pozostał tylko cmentarz grozy i pilna potrzeba ocalenia pamięci o zapomnianym miejscu kaźni Polaków i Żydów w czasie II wojny światowej.

Od listopada ubiegłego roku istnieje fundacja, która chce ratować pamięć o ofiarach Fortu III w Pomiechówku. Jej pomysł zrodził się ze spotkania trzech osób: potomka więźnia zamordowanego w Forcie III, historyka i społecznika. – Do tej pory była „rozproszona wola”, aby ratować pamięć o ofiarach tego miejsca kaźni. Postanowiliśmy się zjednoczyć i mówić o ofiarach tamtych zbrodni, szukamy świadectw i tworzymy listę nazwisk więźniów i ofiar Pomiechówka – wyjaśnia mec. Piotr Jeżółkowski, który był u początków powstania fundacji.

Dostępne jest 11% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy