Nowy numer 41/2019 Archiwum

Pianista musiał umrzeć

Nie ma kajdan i szubienicy, pozostał tylko cmentarz grozy i pilna potrzeba ocalenia pamięci o zapomnianym miejscu kaźni Polaków i Żydów w czasie II wojny światowej.

Od listopada ubiegłego roku istnieje fundacja, która chce ratować pamięć o ofiarach Fortu III w Pomiechówku. Jej pomysł zrodził się ze spotkania trzech osób: potomka więźnia zamordowanego w Forcie III, historyka i społecznika. – Do tej pory była „rozproszona wola”, aby ratować pamięć o ofiarach tego miejsca kaźni. Postanowiliśmy się zjednoczyć i mówić o ofiarach tamtych zbrodni, szukamy świadectw i tworzymy listę nazwisk więźniów i ofiar Pomiechówka – wyjaśnia mec. Piotr Jeżółkowski, który był u początków powstania fundacji.

Wokół fundacji zaczęły gromadzić się osoby, których historia rodzinna jest związana z fortem, zbierane są informacje i zdjęcia, weryfikowane źródła, powstała strona internetowa. Ostatnią inicjatywą była konferencja naukowa w Pomiechówku. Mówiono na niej o zachowanych dokumentach w archiwach żydowskich, w IPN i PCK. – Wciąż piszą do nas osoby, które przechowują pamiątki i wspomnienia o Pomiechówku z czasów wojny. Są one dla nas bezcenne – podkreśla dr Piotr Oleńczak, historyk i znawca tematyki modlińskiej Twierdzy i Fortu III w Pomiechówku. Przypomniano m.in. historię Macieja Darowskiego. Pochodził z rodziny inteligenckiej, był pianistą, ale w czasie wojny musiał pracować u niemieckiego krawca w Płocku. Za przypalenie żelazkiem kilkudziesięciu par spodni dla żołnierzy Wehrmachtu, został potraktowany jako sabotażysta i skazany na obóz. Szybko jednak zamieniono tę karę i bez sądu skazano go na śmierć przez powieszenie w „ustronnym miejscu”. Egzekucji dokonano 10 lipca 1943 r. w Pomiechówku. Zachował się list ojca, w którym prosi on Niemców o uwolnienie syna. Oczywiście pozostał bez odpowiedzi. Podobny, tragiczny kres spotkał dwie młode dziewczynki żydowskie z Wilna, bo zbiegły z transportu do obozu. Również one zostały stracone przez powieszenie. Miały ok. 15 lat. – To był obóz bez zasad. Rządziło w nim bestialstwo. Bez powodu ktoś był maltretowany, gwałcony, rozstrzelany, powieszony. Przejmujące jest świadectwo jednego z więźniów, który przeszedł przez kilka obozów i miał wyznać, że „w Pomiechówku było najgorzej...” – opowiada Piotr Jeżółkowski. Cennym elementem spotkania w Pomiechówku były świadectwa osób, które przeżyły gehennę wojny w tym miejscu. Mówili świadkowie i ich dzieci. – Mojej mamie udało się zbiec. Zrobiła sobie prezent na urodziny i w tym właśnie dniu uciekła z obozu. Wraz z nią postanowiła uciec inna dziewczyna, Bocianówna z Sochocina – tak na nią wszyscy wołali. Została jednak zauważona przez wartownika na murze i zginęła od kuli. Moja mama przeżyła. Później rzadko wracała do tamtych wspomnień, ale gdy mój młodszy brat marudził przy posiłkach i nie chciał czegoś zjeść, ona mówiła, że w obozie nigdy nie chodziła głodna, bo ceniła sobie każdą kroplę zupy – wspominała jedna z uczestniczek panelu. Była również wnuczka Jana Bieńka, organisty z Nasielska, nauczyciela muzyki i śpiewu w Nasielsku i Płońsku, należącego do Armii Krajowej. Opowiedziała, jak zabrano jej dziadka, a po miesiącu przyszedł jakiś niemiecki urzędnik, oznajmiając babci: „Jesteś wdową. Twój mąż umarł na tyfus”. A jaka była prawda? Jan Bieniek został powieszony za nogi, głową w dół, szczuty i zagryziony na śmierć przez psy – taką informację odnajdujemy na stronie fundacji Fort III Pomiechówek. – Pamięć o ofiarach przemija. Żyją już ostatni świadkowie tragicznych dni. Do serc i sumień niewielu odwiedzających Fort III krzyczą jedynie napisy wyryte na ścianach lochów. Nieme świadectwa zbrodni pozostawione przez idących na śmierć więźniów. Nie pozwólmy, aby po więźniach zamordowanych w Forcie III w Pomiechówku zostały tylko napisy na ścianach. Pomóżcie nam ocalić o nich pamięć – apelują członkowie fundacji i proszą przede wszystkim o świadectwa rodzin, w których jest przechowywana pamięć o ofiarach obozu w Pomiechówku. Te są najcenniejsze. Chodzi bowiem o stworzenie jak najpełniejszej bazy danych o więźniach i zamordowanych w tym miejscu. To jeden z głównych celów fundacji. Do tej chwili wpisano do bazy 930 osób, a było ich kilkanaście tysięcy... Praktycznie na wszystkich większych cmentarzach północnego Mazowsza znajdują się mogiły ofiar Fortu III. Część z nich to mogiły symboliczne, a sam fort czeka na wyniki badań archeologicznych, które kilka tygodni temu rozpoczął Instytut Pamięci Narodowej.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL