Nowy numer 44/2020 Archiwum

Ta modlitwa jest jak mapa

- W "Ojcze nasz" zamyka się całe doświadczenie Ewangelii, które sprawia, że już tu i teraz możemy przeżywać doświadczenie królestwa niebieskiego - przekonywali w Przasnyszu bracia kapucyni z Zakroczymia Marcin Radomski i Piotr Wardawy.

Dwaj kapucyni z Ośrodka Apostolstwa Trzeźwości w Zakroczymiu wygłosili w Klubie Otwartego Umysłu Miejskiego Domu Kultury konferencję poświęconą modlitwie "Ojcze nasz". Spotkanie poprzedziła Msza św., którą odprawili w kościele farnym.

Podczas konferencji mówiąc o wyjątkowym charakterze Modlitwy Pańskiej, podkreślili, że nie jest to kolejna formułka, której mamy się nauczyć, ale modląc się nią, uczymy się pewnej postawy, pewnego sposobu wyrażania się. "Ojcze nasz" jest nie tylko modlitwą, w której prosimy, lecz wyrażamy także nasze pragnienia. – Moim pragnieniem jest to samo, czego pragnie Bóg – zaznaczył br. Marcin.

– Modlitwa Pańska jest jak mapa – zauważył br. Piotr. - Gdy modlimy się słowami "przyjdź królestwo Twoje", to tak jak byśmy patrzyli na mapę, jak mamy się poruszać, ale zarazem wiemy, że to nie jest tylko coś, co ma przyjść, ale to już jest coś, co już jest. Bo modlitwa "Ojcze nasz" pokazuje nam królestwo, które już jest. Potrzebujemy tej modlitwy tak, jak czasem potrzebujemy mapy. Dzięki mapie mamy możliwość poruszania się w terenie. A w jaki sposób jest tworzona mapa? W oparciu o teren. To, czego Jezus nauczył uczniów, to nie jest teoria. On nazwał pewną rzeczywistość, która istnieje. Dlatego, gdy jest w nas pragnienie modlitwy, gdy odkrywamy w sobie coś, co nas porusza do modlitwy, to zanim ją zaczniemy, już doświadczamy królestwa Bożego. Gdy nazywamy Boga ojcem to dlatego, że już jesteśmy jego dziećmi. Jedynie nazywamy coś, co już jest. Tak jak mapa jest narysowana w oparciu o realny teren, tak Modlitwa Pańska jest jedynie wyrażeniem tego, co już istnieje.

Br. Marcin zwrócił dalej uwagę, że przez słowa: "chleba naszego, powszedniego daj nam dzisiaj", Bóg pokazuje, że troszczy się o nasze codzienne potrzeby, a z drugiej strony wezwanie to związane jest też z Eucharystią. – Wyrażamy tu nasze pragnienie czy chcemy, żyć Chrystusem na co dzień. Ważne jest, by mieć świadomość: czy ja rzeczywiście żyję pragnieniem obecności Boga w moim życiu – podkreślił kapucyn. Odnosząc się do wezwania: "i nie wódź nas na pokuszenie", o którym mówił niedawno papież Franciszek, wyjaśnił, że istotą tych słów jest prośba, aby Bóg był z nami w chwili pokusy i trudności.

– W tej modlitwie zamyka się całe doświadczenie Ewangelii, które powoduje to, że już tu i teraz możemy przeżywać doświadczenie królestwa niebieskiego. Tylko pytanie: czy tego chcemy, czy jest w nas to pragnienie i czy tą modlitwą je wyrażamy – zastanawiał się br. Marcin.

Bracia kapucyni zachęcili uczestników spotkania do odkrywania Modlitwy Pańskiej na nowo i odmawiania jej w sposób świadomy, wyrażając swoje pragnienia, a także jej medytowania i kontemplowania. – Ona może prześwietlać nasze życie, możemy tam odkrywać wiele nowych spraw, ale ostatecznie sprowadza się do tego, że Bóg daje nam zbawienie, odkrywamy to, kim jesteśmy – mówił br. Marcin.

Konferencja o Modlitwie Pańskiej była kolejną z cyklu katechez poświęconych tematyce wiary, z którymi bracia kapucyni już od kilku lat goszczą co miesiąc w Przasnyszu. Spotkania te cieszą się dużym zainteresowaniem. Kilka ostatnich prelekcji, było poświęconych częściom Mszy św.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama